Czekają na Fed

Konrad Białas Alior Bank
opublikowano: 2013-09-17 00:00

Komentarz walutowy

Choć amerykański dolar jest najsłabszy od czterech tygodni wobec koszyka głównych walut, to paradoksalnie ma coraz lepszą pozycję przed ogłoszeniem jutro rezultatu posiedzenia Fedu. Jeśli bank centralny USA spełni rynkowe oczekiwania i ograniczy tempo skupu aktywów o 10 mld USD, do 75 mld USD miesięcznie, będzie to zaproszeniem do zmaterializowania się rynkowej maksymy „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” i realizacji zysków z dotychczasowego trendu deprecjacyjnego dolara.

Jedynie preferowane przeze mnie odroczenie startu redukcji QE3 do grudnia będzie oznaczać wstępny cios w wartość dolara. Jednakże, biorąc pod uwagę nagromadzenie niedźwiedzich pozycji na dolarze, pogłębienie przeceny amerykańskiej waluty powinno być ograniczone i krótkotrwałe, gdyż wierząc w deklaracje prezesa Bena Bernankego, redukcja QE3 musi rozpocząć się przed końcem roku. Pod tym kątem w średnim terminie dolar ma przewagę nad pozostałymi głównymi walutami.

Jak w tym środowisku odnajdzie się złoty? Brak redukcji QE3 to ulga dla aktywów rynków wschodzących otwierająca złotemu drogę do dalszego umocnienia. Ale nawet jeśli umocnienie złotego pozwoli na spadek kursu EUR/PLN poniżej 4,18, to w następnych dniach oczekiwałabym powrotu kursu pod 4,20 i oscylowania wokół tego poziomu. Nie można się łudzić, że pozytywna reakcja walut emerging markets będzie długotrwała, szczególnie jeśli się weźmie pod uwagę, że ograniczanie ekspansji monetarnej Fedu (a przez to zewnętrznego finansowania dla krajów wchodzących) jest kwestią czasu.