Czeska Praga potrzebuje powierzchni komercyjnych

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2002-08-06 00:00

Zagraniczni inwestorzy coraz częściej uwzględniają w swoich planach działalność na terenie stolicy Republiki Czeskiej.

Od początku 2002 r. sytuacja na rynku inwestycyjnym w Pradze jest bardzo dobra. W sektorach powierzchni biurowej i przemysłowej czynsze zaczynają się stabilizować. Można już także mówić o dojrzałości rynku centrów handlowych. Wiele nowych transakcji znajduje się w stanie zaawansowanych negocjacji. W styczniu 2002 r. Czechy pomyślnie zamknęły 24 z 30 rozdziałów negocjacji i zaliczają się do czołówki kandydatów do UE.

Cudzoziemcy występujący jako osoby fizyczne nie mają prawa do zakupu żadnych nieruchomości w Republice Czeskiej. Istnieje jednak możliwość powołania osoby prawnej, która następnie stanie się właścicielem nieruchomości.

— W celu nabycia nieruchomości powołuje się tzw. SPV, czyli spółkę specjalnego przeznaczenia z ograniczoną odpowiedzialnością. Spółka taka może mieć pełne udziały w w nabytych nieruchomościach. Proces zatwierdzenia działalności SPV trwa zazwyczaj około dwóch tygodni. Tego typu spółki mogą wejść w posiadanie wszelkich nieruchomości bez względu na ich rodzaj — wyjaśnia Jaromir Smetana, dyrektor zarządzający z DTZ Zadelhoff Tie Leung w Pradze.

Najliczniejszą grupę nabywców nieruchomości w Czechach stanowią obywatele Niemiec. Pojawiło się też sporo kupców z Austrii, Izraela, USA, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Według analityków DTZ Zadelhoff Tie Leung, Polacy raczej nie kupują obiektów w Czechach.

Według badań prowadzonych przez analityków Jones Lang La Salle, praski rynek biurowy jest pierwszym lokalnym rynkiem, który wykazuje wyraźne oznaki stabilizacji stawek czynszu i ich potencjalnego przyrostu. W powiązaniu z obecnym rozwojem rynku nieruchomości oraz ze względu na brak dogodnych warunków do działania w Budapeszcie i w Warszawie, praski rynek przyciąga coraz więcej nowych inwestorów, mimo dość restrykcyjnych przepisów czeskiego prawa. Dodatkową atrakcją jest korzystne opodatkowanie dla pewnej grupy inwestorów, pozwalające na osiągnięcie wyższych dochodów.

W ostatnich latach trzech kupców zdominowało instytucjonalny rynek inwestycyjny w stolicy Czech. Są nimi: austriacka grupa Europolis Inwest, oraz dwa fundusze — Heitman Central European Fund oraz Zentral European Investment — zarządzane przez HypoVereinsbank. W ciągu 2001 r. do Czech wkroczyło wielu nowych inwestorów.

W końcu 2001 r. w Pradze było łącznie 976 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. W roku 2002 powstanie 175 tys. mkw., z czego blisko połowa została już wynajęta. Deweloperzy prowadzą najintensywniejszą działalność poza centrum miasta, w dzielnicy Praga 4, gdzie powstaje ponad 90 tys. mkw. nowej powierzchni biurowej. W ścisłym centrum buduje się zaledwie około 17 tys. mkw.

Ze względu na niewielką liczbę nowych obiektów, współczynnik wolnej powierzchni od kilku lat ciągle malał. Na koniec 2001 r. wyniósł średnio 9 proc., przy czym w centrum, czyli w Pradze 1 i Pradze 2, kształtuje się on na poziomie 13,1 proc. W pozostałych dzielnicach udział niewynajętej powierzchni jest o ponad połowę mniejszy. Według analityków Jones Lang LaSalle, jeżeli w tym roku deweloperzy zaspokoją dzisiejsze zapotrzebowanie rynku, w dzielnicach znajdujących się poza centrum współczynnik niewynajętej powierzchni zacznie rosnąć.

Z raportu Jones Lang La Salle wynika, że w ubiegłym roku centra handlowe należały do najszybciej rozwijających się sektorów nieruchomości w Pradze. Pod koniec 2001 r. oszacowano cały zasób powierzchni handlowej w tym mieście na 238 tys. mkw. Obecnie aktywnie działa tutaj grupa Skanska, budując dwa kolejne centra handlowe. W innych miastach Czech oraz na terenie Słowacji najaktywniejsza pod względem nowych inwestycji jest grupa Baumax.

Dynamicznie rozwija się także rynek obiektów magazynowych. W 2001 r. powstało 167 tys. mkw. nowej powierzchni magazynowej, co stanowi 25 proc. jej całkowitego zasobu w Pradze. Wśród projektów dominuje rozbudowa istniejących już obiektów, m.in. grupy AIG/Lincoln (kolejne fazy budowy D1 Logistic Park East), FIC (magazyn Rudná LogistikPark) i Maersk (Zličín Business Centre). Powstaje także grupa projektów budowy magazynów na potrzeby własne, np. centrum dystrybucji spółki Ahold (30 tys. mkw.) w mieście Klecany niedaleko Pragi. W najbliższym czasie w stolicy Czech przybędzie około 350 tys. mkw. nowej powierzchni magazynowej.