CZYNSZE W STOLICY: W DÓŁ, A POTEM TROCHĘ W GÓRĘ
Analitycy z Healey & Baker przewidują, że czynsze za powierzchnie biurowe w stolicy jeszcze spadną, a w roku 2002 zaczną rosnąć. W innych miastach Polski rynek powierzchni biurowych jest jeszcze młody.
Międzynarodowa firma doradców ds. nieruchomości opublikowała raport dotyczący polskiego rynku nieruchomości biurowych. W tym roku oprócz stołecznego przedstawiono także badania rynków Krakowa, Poznania, Wrocławia i Katowic. Autorzy raportu pokusili się także o prognozowanie wysokości czynszów w Warszawie do roku 2004. Ich zdaniem, Polska nadal darzona jest wysokim zaufaniem inwestorów zagranicznych. Ponadto są przekonani, że wzrost konkurencyjności polskiego rynku będzie możliwy dzięki dalszej liberalizacji sektora przemysłowego, będącego obecnie w rękach państwa.
Analitycy z Healey & Baker przewidują, że kryzys na rynku biurowym w stolicy zakończy się w 2001 r. Już na przełomie 2000 i 2001 będzie można zaobserwować symptomy poprawy sytuacji (czyli wzrostu czynszów). Obecnie wysokość czynszów za powierzchnie klasy A jest na poziomie 27 USD za mkw. Z szacunków Healey & Baker wynika, że w roku 2001 spadną one do 25 USD i już od 2002 r. zaczną rosnąć, by w 2004 r. ponownie osiągnąć obecny poziom. Za mkw. biura klasy B trzeba teraz płacić około 22 USD. W 2001 r. cena ta spadnie do poziomu 19 USD, a w 2002 r. wzrośnie do 20 USD, aby pozostać na tym poziomie przynajmniej do 2004 r.
Stabilny Kraków
Według analityków z Healey & Baker, w Krakowie całkowita podaż powierzchni biurowej to 450 tys. mkw., wśród której znajdują się powierzchnie wszystkich klas, czyli A, B i C. Do 2002 roku miasto zyska kolejne 30 tys. mkw. powierzchni klasy A i około 50 tys. kasy B. W chwili obecnej za wynajem biura klasy A trzeba zapłacić 20-25 USD za mkw. miesięcznie, a za powierzchnie klasy B 10-20 USD. Z badań przeprowadzonych przez Healey & Baker wynika, że powierzchni biurowych poszukują przede wszystkim lokalne przedsiębiorstwa, które zainteresowane są powierzchniami poniżej 200 mkw.
Drogo jak w Warszawie
W Katowicach jest nieznacznie więcej powierzchni biurowej niż w Krakowie. Jej liczbę szacuje się na 500 tys. mkw. Poza niedawno oddaną do użytku siedzibą Banku Śląskiego, w Katowicach powstają obecnie 4 biurowce, a budowa kolejnych trzech jest już w planach. Za biura klasy A trzeba zapłacić 25-27 USD za mkw. miesięcznie (czyli niemalże tyle samo co w Warszawie), a za biura klasy B w granicach 15-20 USD za mkw. miesięcznie. Najemcami są głównie nowe firmy z sektora telekomunikacji, finansów oraz doradcze, które zamierzają wejść na rynek śląski.
Całkowite zasoby powierzchni biurowej w stolicy Wielkopolski szacowane są na 500-550 tys. mkw. Czynsz za powierzchnie klasy A waha się tu w granicach 25-30 USD za mkw. (jak w Warszawie), a za powierzchnie biurowe klasy B — 14-20 USD za mkw. miesięcznie. Poznań postrzegany jako centrum biznesu i międzynarodowych targów jest, zadaniem analityków, dobrym miejscem dla deweloperów. Jedynym utrudnieniem jest zbyt mała ilość gruntów w centrum miasta, która powoduje, że inwestycje są rozproszone i nie widać wyraźnego obszaru biznesowego. Oprócz instytucji finansowych, ubezpieczycieli i firm doradczych, firmy w Poznaniu poszukują głównie biur o powierzchni do 500 mkw.
Wrocław startuje
Zdaniem analityków z Healey & Baker rynek nieruchomości biurowych we Wrocławiu znajduje się we wczesnej fazie rozwoju. Całkowite zasoby powierzchni biurowej wynoszą 500 tys. mkw., czyli są mniej więcej na poziomie Poznania, Krakowa i Katowic. Miesięczny wynajem biura klasy A to koszt 20-25 USD za mkw., a biura klasy B — 15-20 USD za mkw. Analitycy zwracają uwagę na to, że charakterystyczne dla Wrocławia jest lokowanie powierzchni biurowych w obiektach handlowo-biurowo-usługowych. Popyt na powierzchnie biurowe pochodzi głównie od firm poszukujących 100-300 mkw. powierzchni.