Na europejskim rynku akcji utrzymują się dobre nastroje wywołane środowym raportem o inflacji w USA w grudniu. Nie psuje ich nawet wzrost rentowności obligacji państw strefy euro, bo jest wyraźnie mniejszy niż spadek dzień wcześniej. Największym popytem cieszą się akcje dostawców dóbr luksusowych. Wywołał go Richemont (17 proc.). Właściciel m.in. marek Cartier, Piaget i Montblanc poinformował o większym niż oczekiwano wzroście kwartalnej sprzedaży. Widać również popyt na akcje spółek półprzewodnikowych, co wynika z optymistycznych prognoz przedstawionych w czwartek przez tajwański TSMC, największego na świecie producenta chipów.
Popyt przeważa w 13 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożeją dostawcy dóbr osobistych (4,6 proc.), spółki technologiczne i handlu detalicznego (po 1,2 proc.). Największa podaż jest w segmentach spółek użyteczności publicznej (-0,4 proc.), budowlanych (-0,5 proc.) i telekomunikacyjnych (-1,0 proc.).
W Paryżu CAC40 rośnie o 1,9 proc. Rosną kursy 29 z 40 spółek z indeksu. Najmocniej drożeją akcje dostawców dóbr luksusowych Kering (9,3 proc.), LVMH (9,1 proc.) i Hermes International (5,7 proc.).
We Frankfurcie DAX, który dzień wcześniej kończył sesję rekordową wartością, zwiększa ją dziś o 0,2 proc. Drożeją akcje 26 z 40 niemieckich blue chipów. Największe wzrosty kursu notują internetowy sklep odzieżowy Zalando (13,9 proc.), koncern zbrojeniowy Rheinmetall (3,2 proc.) i chemiczny Beiersdorf (1,7 proc.).
W Londynie FTSE100 idzie w górę o 0,9 proc. Rosną kursy 68 spółek z indeksu. Najmocniej drożeją akcje koncernu górniczego Antofagasta (3,8 proc.), właściciela kopalni złota Fresnillo (3,75 proc.) i właściciela serwisu o rynku nieruchomości Rightmove (3,6 proc.). FTSE250, który bardziej odzwierciedla brytyjską gospodarkę, rośnie o niespełna 0,2 proc. po tym jak czwartkowy raport pokazał mniejszy niż oczekiwano wzrost gospodarki Wielkiej Brytanii w listopadzie.
