Dane dobre, dolar słaby

Bartosz Sawicki DM TMS Brokers
opublikowano: 2014-05-08 00:00

Komentarz walutowy

Kwietniowe dane z rynku pracy USA na pierwszy rzut oka rysują bardzo pozytywny obraz tej kluczowej w oczach Fedu sfery gospodarki. Firmy zatrudniały we wszystkich najważniejszych branżach, a liczba etatów poza rolnictwem nie wzrosła równie znacząco od ponad dwóch lat. Jednocześnie stopa bezrobocia obniżyła się do poziomu ostatni raz obserwowanego, gdy upadał bank Lehman Brothers.

Wartości kluczowych wskaźników nie znajdują jednak odzwierciedlenia w zachowaniu uczestników rynku. Dolar w tym tygodniu traci na wartości zarówno w stosunku do walut G-10, jak i przedstawicieli naszego regionu. Złoty także wykorzystał słabość dolara — USD/PLN ponownie zbliżył się do 3,0 zł. Skąd taka reakcja inwestorów? Odwołać należy się do trzech ważnych tendencji. Po pierwsze, dane są istotne wtedy, gdy determinują stanowisko władz monetarnych i w rezultacie powodują wahania na rynku stopy procentowej. Tempo ograniczania skupu aktywów zostało utrzymane, gdy aktywność spadła pod wpływem pogodowych anomalii.

W tym świetle nie ma przesłanek, by Fed reagował na oczekiwany i zapowiadany powrót na ścieżkę szybszego wzrostu. Po drugie, pamiętać należy, że są to dopiero jedne z pierwszych jego symptomów. By rentowności długu się podniosły, a dolar się umocnił, potrzebna będzie dłuższa seria dobrych danych. Po trzecie, inflacja jest niska, spadek bezrobocia wynika w znacznej mierze z negatywnych tendencji demograficznych, a poprawa kondycji rynku pracy nie przekłada się na wzrost presji płacowej. Dopóki to się nie odmieni, Fed nie będzie spieszył się z podwyżkami stóp.