Dane poprawiły nastroje

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2006-02-23 00:00

Do popołudniowej prezentacji danych o styczniowej inflacji w USA środowe notowania na największych europejskich giełdach miały niejednoznaczny przebieg. Silne spadki w Ameryce i Japonii dawały pretekst do realizacji zysków. Z kolei korekta notowań ropy zachęcała kupujących do zwiększania zaangażowania w akcje. Pozbawieni dominującego trendu inwestorzy skupiali więc uwagę na poszczególnych spółkach, głównie tych, które opublikowały wyniki finansowe. Utrzymana w ryzach inflacja bazowa w Stanach Zjednoczonych ożywiła jednak handel i przewagę zdobył popyt.

Przez dłuższy czas rosła wycena papierów koncernu chemicznego BASF. Firma pochwaliła się blisko 40-procentowym wzrostem zysku netto w ostatnim kwartale minionego roku oraz ambitną prognozą na rok bieżący. Jednak jej osiągnięcia okazały się nieco słabsze od oczekiwanych przez rynek, co w drugiej połowie sesji doprowadziło do korekty wyceny. Zyskiwały też akcje Deutsche Boerse. Operator giełdy we Frankfurcie zarobił w czwartym kwartale o 80 proc. więcej niż rok wcześniej. Po podniesieniu przez Morgan Stanley rekomendacji dla L’Oreal do „przeważaj” na wartości zyskiwały papiery lidera rynku kosmetyków. Drożały również akcje Anglo American, drugiego co do wielkości koncernu wydobywczego na świecie. Co prawda ubiegłoroczny zysk spółki wzrósł zaledwie o 0,6 proc., ale aż 1,5 mld USD firma zamierza oddać akcjonariuszom.

Otwarcie notowań za Atlantykiem było udane. Po optymistycznych danych o inflacji rynki odreagowywały wtorkową korektę. Rosły jednak głównie wyceny tradycyjnych blue chipów. Spółki technologiczne traciły na wartości, podobnie jak w Europie.

Możesz zainteresować się również: