Danske Bank wzywa do zabezpieczania się przed ryzykiem

opublikowano: 20-05-2016, 11:20

Największy duński bank wezwał fundusze emerytalne, będące jego klientami, aby zabezpieczyły się w związku z  umocnieniem się korony do wartości zbliżonej do tej, jaką miała podczas ostatniego ataku spekulacyjnego na początku 2015 roku.

Rekomendacja Danske Banku pojawia się w momencie, kiedy wraz z Nordea Bankiem prognozują interwencję na rynku walutowym banku centralnego Danii w tym miesiącu.

Jens Naervig Pedersen, analityk Danske Bank uważa, że koronę będzie umacniać sytuacja na rynku pieniężnym, a także popyt na „bezpieczną przystań” w związku ze zbliżającym się głosowaniem ws. pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.  

Duński bank centralny korzysta z interwencji na rynkach walutowych i stóp procentowych aby bronić powiązania korony z euro. Obecnie za euro trzeba płacić 7,44 DKK. W styczniu 2015 roku, niedługo po rezygnacji Szwajcarii z obrony kursu franka, duńska korona umocniła się do 7,43 za euro.
 
Lars Rohde, szef banku centralnego Danii powiedział, że nie osiągnął on jeszcze dolnej granicy stóp procentowych. Ostrzegł, że gra na załamanie systemu powiązania korony z euro musi zakończyć się porażką. Podkreślił, że bank centralny zarobił w ubiegłym roku na spekulantach.
 
Pogłoski o możliwości testowania powiązania korony z euro jednak nasilają się w związku z oczekiwanymi zawirowaniami  spowodowanymi głosowaniem nad Brexitem.

Pedersen zwraca uwagę, że za rządów Rohdego korona nie umocniła się poza 7,4345 za euro. Bank centralny ma obowiązek bronić celu 7,46038 w zakresie wahań o 2,25 proc., choć w praktyce jest on węższy. Analityk Danske Banku uważa, że jest „niewielkie ryzyko, że możemy zobaczyć spadek do 7,42 za euro”.

Rezerwy walutowe Danii spadły o ok. 45 proc. od szczytu z marca ubiegłego roku, kiedy wynosiły 737 mld DKK (111 mld USD).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane