Desperacki krok dilera Fiata w walce z warszawskim urzędem skarbowym

opublikowano: 01-06-2012, 00:00

W geście rozpaczy firma wywiesiła napis: „Wypie…ł nas urząd skarbowy na 1,9 mln zł. Dziękujemy ci zas…na Polsko”.

Wczoraj na Facebooku pojawiły się zdjęcia salonu samochodowego Fiata w Zamościu, na których powieszono banner wulgarnej treści. Obok zdjęć krótki opis sprawy i numer telefonu. Zadzwoniliśmy.

— O co chodzi? Z winy fiskusa mamy problemy z płynnością finansową. Nie mamy pieniędzy na dalszą działalność. Z 49 pracowników musieliśmy pożegnać się z 15. Pytaliśmy, kto może odejść, ponosząc najmniejsze straty. To były dramatyczne chwile. Ten banner jest krzykiem rozpaczy. Uznaliśmy, że tylko w tak chamski sposób mamy szansę nagłośnić nasz problem — mówi Zbigniew Stonoga, współwłaściciel firmy Car Management, dilera Fiata.

Urząd Skarbowy Warszawa Targówek (US Targówek) nie oddał firmie w terminie 1,9 mln zł podatku VAT. Podkopało to jej wypłacalność.

Zbigniew Stonoga wziął udział we wczorajszym kongresie „Niepokonanych 2012”, społecznym ruchu ludzi i firm niszczonych przez urzędników.

Źródłem problemów Car Management jest zakup salonu samochodowego w Zamościu od firmy Autobial, innego dileraFiata. Car Management w lutym 2012 r. odkupił grunt wraz z budynkami, wyposażeniem, narzędziami, kilkoma pojazdami. Za wszystko zapłacił około 8,5 mln zł. Autobial wystawił fakturę z 23-procentowym VAT. Nabywca zapłacił.

— Ta transakcja podlegała VAT. Naliczyliśmy podatek w stosownej wysokości, uzyskaliśmy od kupca zapłatę wraz z podatkiem i ten VAT rozliczyliśmy ze skarbówką — mówi Filip Urbanowicz, właściciel Autobiala.

Car Management wystąpił do skarbówki o zwrot nadpłaty podatku wysokości 1,9 mln zł. 25 maja minął ustawowy 60-dniowytermin na uzyskanie zwrotu. Jednak 22 maja urząd skarbowy wydał postanowienie o przedłużeniu terminu oddania firmie pieniędzy. Bezterminowo.

— Przez 2 miesiące sprawdzano naszą transakcję. Nie dopatrzono się żadnych nieprawidłowości. Wydano postanowienie, którego nie można zaskarżyć. W tej sytuacji nic nie możemy zrobić, tylko czekać. Pytanie — jak długo. W ten sposób fiskus może zniszczyć każdą firmę — żali się Zbigniew Stonoga.

Urząd Skarbowy Warszawa Targówek w postanowieniu stwierdził, że VAT nie odda do czasu wyjaśnienia, czy Autobial właściwie naliczył podatek.

— To nie nasza sprawa. Niech fiskus sobie sprawdza sprzedawcę. My VAT zapłaciliśmy i mamy prawo do jego zwrotu — mówi Zbigniew Stonoga.

Tomasz Michalik, doradca podatkowy, dziwi się fiskusowi.

— Urząd skarbowy może wydać niezaskarżalne postanowienie. Jednak mocno ryzykuje. Jeżeli okaże się, że zwrot się należy, to podatnik dostanie odsetki. Z winy urzędu straci skarb państwa. Kiedyś odwlekanie było normą, od pewnego czasu ma miejsce bardzo rzadko. Urzędy wolą nadpłatę oddać i później sprawdzać prawidłowość rozliczeń. Gdy dopatrzą się nieprawidłowości, to podatnik musi pieniądze oddać z odsetkami, a na karku ma jeszcze prokuraturę — mówi Tomasz Michalik.

Jakie argumenty ma urząd?

— Nie mogę o sprawie informować, gdyż obowiązuje tajemnica skarbowa. Jednak nieprawdą jest, że z naszej winy ta firma zwalnia ludzi. To kłamstwo — mówi „PB” Jolanta Buczyńska, wicenaczelnik US Targówek. Skąd to stwierdzenie?

— Nie mogę się wypowiadać na ten temat. Mogę tylko poinformować, że termin zwrotu VAT można przedłużyć do czasu zakończenia weryfikacji prawidłowości transakcji z podatkowego punktu widzenia. Trudno stwierdzić, kiedy tę sprawę zamkniemy — dodaje pani wicenaczelnik.

Ekspert domyśla się, o co chodzi.

— Prawdopodobnie urząd podejrzewa, że ta transakcja jest z VAT zwolniona. Wtedy podważy zasadność wystawienia faktury i prawo do żądania zwrotu podatku. W takiej sytuacji podatnicy mieliby nie lada problemy, z prokuraturą włącznie. Mogłyby się pojawić zarzuty popełnienia przestępstwa wyłudzenia zwrotu VAT. Jednak generalnie sprzedaż nieruchomości zabudowanej podlega podatkowi VAT, więc wydaje się, że w tym przypadku zasadne było wystawienie faktury — mówi Tomasz Michalik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu