DM BOŚ stawia na nowe rynki

AB
opublikowano: 2010-11-09 00:00

Broker nie rozpacza po stracie 1. miejsca na rynku futures, tylko pracuje nad ofertą dla aktywnych graczy.

Broker nie rozpacza po stracie 1. miejsca na rynku futures, tylko pracuje nad ofertą dla aktywnych graczy.

GPW jest w połowie drogi, by udział drobnych graczy na rynku kontraktów wynosił kilkanaście procent. Tak jest przynajmniej na Zachodzie.

— Ta nas nie zaskakuje. Od wielu miesięcy obserwujemy ten trend i go wyprzedzamy — mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.

Chodzi o rozwój oferty i innowacje.

— Kierujemy je do aktywnych inwestorów indywidualnych. Staramy się nadawać ton zmianom zachodzącym w branży brokerskiej oraz wyznaczać trendy w zakresie obsługi internetowej. Dlatego też jako pierwsi wprowadziliśmy rozwiązanie umożliwiające inwestorom prowadzenie handlu algorytmicznego. Obniżyliśmy jednocześnie o 25 proc. prowizję za transakcje internetowe w ramach day-tradingu na rynku kasowym oraz o 14 proc. na rynku kontraktów, co z pewnością zainteresuje profesjonalnych inwestorów wykorzystujących automaty transakcyjne, generujące wiele zleceń — wyjaśnia prezes DM BOŚ.

DM BOŚ, obserwując sukces brokerów foreksowych (m.in. X-Trade Brokers), uruchomił w 2009 r. jako pierwsze bankowe biuro maklerskie własną platformę.

— Z okazji jej pierwszych urodzin wprowadziliśmy 24 nowe instrumenty CFD oraz szereg zmian, w tym m.in. niższe, stałe spready, kwotowanie do piątego miejsca po przecinku, towary rolne, dziewięć nowych par walutowych oraz autorskie indeksy siły walut. Część naszych klientów inwestujących w kontrakty przeniosła się na rynek walutowy. Jego rola wzrasta, a my inwestujemy w ten segment coraz więcej, zyskując pozycję biura uznanego nie tylko ze względu na działalność na rynku kontraktów na GPW, ale również ważnego gracza na rynku pozagiełdowym — mówi Radosław Olszewski.

W zmianie wizerunku pomóc ma m.in. konkurs foreksowy, w którym inwestowane są prawdziwe pieniądze. Wystartował wczoraj. Wabikiem dla inwestorów jest nagroda główna — 100 tys. USD.

— Dla mniej zaawansowanych inwestorów uruchomiliśmy internetowy program szkoleń — mówi Radosław Olszewski.