DM PBK: amerykański rynek ma ochotę na odpoczynek

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-03-08 09:12

Wczorajsze wystąpienie Alana Greenspana nie okazało się bardzo inspirujące dla rynku. Greenspan podobnie jak przed tygodniem potwierdził, że ożywienie gospodarcze jest bliskie, ale nie będzie zbyt silne. Szef FED kolejny raz zwrócił uwagę na wysokie zadłużenie konsumentów oraz niski poziom inwestycji. Na rynku pojawiły się obawy, że skoro FED widzi ożywienie, to może zdecydować się na podniesienie stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Z samego wystąpienia Greenspana jednak takich konkluzji nie można było wyciągnąć. Informacje ze spółek również nie poruszyły mocno rynkiem. Na konferencji prasowej Intel poinformował o nieco wyższych oczekiwaniach co do poziomu przychodów w najbliższym kwartale a Sun Microsystems podtrzymał dotychczasowe prognozy.

Sesja na obu rynkach rozpoczęła się od niewielkich wzrostów. Szybko jednak indeksy zaczęły się obuwać. Tuż przed przemówieniem Greenspana DJIA notował już spadek a Nasdaq Composite niewielki wzrost. Właściwie do końca sesji niewiele się zmieniło – w ostatnich dwóch godzinach osłabł jednak nieco Nasdaq Composite i w rezultacie oba indeksy zakończyły sesję niemal identycznymi spadkami. Obroty na obu rynkach nieco spadły – przekraczały jednak średnie z ostatniego miesiąca.

Dzisiaj dosyć ważne z rynku pracy. O 14:30 opublikowane zostaną dane dotyczące lutowej stopy bezrobocia (oczekuje się wzrostu z 5,6% do 5,8%), liczby nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (nie oczekuje się zmiany w stosunku do poprzedniego miesiąca), wzrostu wynagrodzeń (+0,3%) i przeciętnego tygodnia pracy (34,1 h). Najważniejsza będzie oczywiście stopa bezrobocia i liczba nowych miejsc pracy – wydaje się, że dane dotyczące stopy bezrobocia nie powinny być gorsze od szacunków (tygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych nie podlegała w lutym znacznym wahaniom). Dane lepsze od szacunków powinny utwierdzić rynek w przekonaniu o rychłej poprawie sytuacji gospodarczej. Niekoniecznie jednak muszą dzisiaj spowodować wzrosty - wczorajsza sesja pokazuje bowiem, że rynek ma ochotę na odpoczynek.

Dariusz Nawrot, DM PBK SA