Do Hongkongu jedziemy po pomerola

opublikowano: 02-06-2015, 00:00

Londyńskie domy aukcyjne ceny francuskich win podają coraz częściej w dolarach — nie amerykańskich w dodatku, ale hongkońskich.

Majowa aukcja najrzadszych win przyniosła Sotheby’s 12,5 mln HKD (6 mln zł) obrotu, a Christie’s 25,5 mln HKD (12,4 mln zł). Poza europejskimi gigantami, które zdążyły rozwinąć już specjalne departamenty dla niemal każdego rodzaju kolekcjonerskiego dobra, w Hongkongu są też obecni główni gracze z Ameryki.

Kluczowi pośrednicy w obrocie inwestycyjnym winem, jak Zachys czy Acker Merrall & Condit, konkurują więc z brytyjskimi ekspertami o nowy azjatycki segment inwestorów — jeśli jednak weźmiemy udział w takiej aukcji przez internet, nie mierzmy kosztów transportu europejską miarą. Najlepsze wina, podobnie jak genewskie zegarki czy diamentowa biżuteria, licytowane są w Hongkongu coraz częściej, proporcjonalnie do tempa, w jakim rośnie tamtejszy popyt. Zeszłoroczna sprzedaż wina wyniosła w Azji 77,5 mld USD (292 mld zł), czyli o 54 proc. więcej niż jeszcze 5 lat temu — wynika z danych Euromonitor International.

Z całej tej kwoty prawie 50 mld USD to wynik samych Chin, gdzie apetyt na ten trunek wzrósł w ciągu 5 lat aż o 116 proc. Zgodnie z przewidywaniami agencji, do 2018 r. sprzedaż w Państwie Środka ma w tym sektorze rosnąć w tempie 6,1 proc rocznie. Obliczając rozmiary popytu z kontynentalnych Chin, pozornie łatwo jest zgubić na tym tle niewielki Hongkong. Podczas marcowej aukcji Ackera zwycięskich zgłoszeń z Chin było jednak 22 proc., a ponad połowa pochodziła z przyciągającego domy aukcyjne i kolekcjonerów portowego regionu.

Nieprzypadkowo coraz częściej natrafia się wśród branżowych informacji na wiadomość o czyjejś przeprowadzce — a to cenionego krytyka win, a to znanego pośrednika. Nowy hongkoński adres zawdzięczają oni przede wszystkim celnej deregulacji i handlowym porozumieniom z Chinami — ale biorąc pod uwagę, że w Hongkongu działa tylko dwóch producentów wina, którzy i tak importują winogrona, cały rynek prime wines, bez względu na wszystko, nie mógłby się obejść bez europejskich châteaux.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy