Dobre dane z USA niekorzystne dla złotego

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 04-04-2011, 00:00

Piątkowa publikacja potwierdziła, iż na amerykańskim rynku pracy jest coraz lepiej. Wobec rosnących cen surowców to zwiększa presję inflacyjną i wymaga odpowiedzi banku centralnego, który utrzymuje rekordowo luźną politykę monetarną. Na ten fakt wskazał jeden z członków Fed. James Bullard w ubiegłym roku jako pierwszy mówił o kupowaniu przez Fed obligacji. Niewykluczone, że i tym razem jego słowa okażą się prorocze.

Nie byłaby to dobra wiadomość dla złotego. Podwyżki stóp w USA pociągną odpływ kapitału z rynków wschodzących. Fed nie będzie zapewne się spieszył, zatem proces ten nie powinien być gwałtowny. Niemniej istnieje szansa, iż minimum pary USD/PLN na rok 2011 jest już za nami (2,8060 z 2 lutego).

Stopy procentowe wzrosną również w Polsce (decyzja we wtorek). Jednak to było wiadome już w styczniu. Od tamtej pory ton wypowiedzi płynących z RPP nie tylko nie uległ zaostrzeniu, ale wręcz złagodniał. Wyraźnemu zaostrzeniu uległy komunikaty z innych banków centralnych. A to oznacza, że perspektywy dla złotego są mniej korzystne niż na początku roku. Obecnie kurs EUR/PLN na koniec roku widzimy w okolicach 3,9-4,0, zaś USD/PLN wyraźnie powyżej 3,0.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane