Amerykańskie rynki akcji kończyły czwartkową sesję spadkiem głównych indeksów choć w trakcie sesji S&P500 i Nasdaq ustanowiły nowe rekordy intraday. Na nastroje inwestorów największy wpływ miały doniesienia z Chin gdzie doszło do dramatycznej korekty w górę danych o liczbie osób zarażonych nowym koronawirusem. To ożywiło spekulacje na temat wpływu epidemii zarówno na gospodarkę Chin, jak i globalną. Popytem cieszyły się znów „bezpieczne przystanie”. Drożało złoto i obligacje skarbowe USA. Na rynku akcji popyt widać było w tzw. defensywnych segmentach: nieruchomości, dóbr codziennego użytku i spółek użyteczności publicznej. Najmocniej spadały kursy spółek przemysłowych, ochrony zdrowia i z segmentu energii. Na szerokim rynku przewaga podaży była niewielka, spadły kursy 51 proc spółek z S&P500. Indeks blue chipów pociągnęła w dół przecena akcji Cisco Systems, spowodowana rozczarowaniem dalszym spadkiem przychodów kwartalnych giganta IT. Ostatecznie 21 z 30 spółek wchodzących w skład średniej Dow Jones kończyło sesję spadkiem kursu.
