Drobnicę z ATM wykupią drożej

opublikowano: 24-06-2020, 22:00

Cena przymusowego wykupu mniejszościowych akcjonariuszy operatora centrów danych wzrosła o 14 proc.

Już tylko 2 proc. akcji musi skupić grupa MCI, by stać się jedynym właścicielem spółki ATM, operatora centrów danych, którego chce wycofać z warszawskiej giełdy i sprzedać inwestorowi branżowemu. Właściciele tych 2 proc. akcji dostaną jednak więcej, niż się wydawało. Zgodnie z prawem cena płacona w przymusowym wykupie nie może być bowiem niższa od zapłaconej przez głównego akcjonariusza w ostatnich 12 miesiącach. Okazało się bowiem, że grupa MCI kupiła około 3 proc. akcji po 12 zł. Wcześniej — 5 czerwca 2020 r. — kupiła 0,82 proc., płacąc 10,5 zł za akcję. Wtedy też MCI.PrivateVentures FIZ przekroczył próg 95 proc. uprawniający do przymusowego wykupu pozostałych akcjonariuszy, czyli tzw. squeeze outu.

JEDEN POMÓGŁ INNYM:
JEDEN POMÓGŁ INNYM:
Maciej Kowalski, partner w MCI, tłumaczy, że podwyższona cena to konsekwencja długotrwałego zaangażowania akcjonariusza mniejszościowego. Ale przyznaje, że skorzystają na tym też inni.

Jako że 10,5 zł za walor było stawką wyższą od kilkumiesięcznych średnich, branych również pod uwagę przy ustalaniu stawek przymusowego wykupu, wydawało się, że tyle dostaną wszyscy pozostali akcjonariusze mniejszościowi. Dlaczego już po przekroczeniu 95 proc. progu MCI zdecydowało się zapłacić więcej?

— Stwierdziliśmy, że warto uhonorować inwestorów mniejszościowych, których byliśmy w stanie zidentyfikować, i wyjść im naprzeciw. Wzięliśmy pod uwagę, że byli w spółce długo i pomimo że mieliśmy prawo wykupić ich po 10,5 zł, zdecydowaliśmy się zrealizować transakcję po 12 zł i tym samym ustalić taką cenę dla wszystkich innych mniejszościowych akcjonariuszy. To bodaj pierwszy przypadek w historii, że akcjonariusz mogący przeprowadzić squeeze out, zdecydował się podnieść cenę, choć nie musiał. Przepisy ustawy o ofercie są jasne. Nie ma żadnych wątpliwości co do ich brzmienia i interpretacji. Przez lata giełda widziała wiele przymusowych wykupów — podkreśla Maciej Kowalski, partner w MCI. Sprawozdania finansowe funduszy inwestycyjnych sugerują, że cena wzrosła dzięki postawie Quercus TFI.

— Staramy się nie komentować takich sytuacji — uciął rozmowę na temat transakcji Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Kilka dni temu negatywnie na temat ceny przymusowego wykupu wypowiadał się w „Parkiecie” Raimondo Eggink, w tym przypadkuwystępujący jako drobny inwestor indywidualny, a nie członek rad nadzorczych, powoływany nierzadko głosami Quercus TFI. Wskazywał, że ATM wyceniane jest w księgach MCI na ponad 17 zł.

— W pełni zgadzam się z Raimondo Egginkiem w kwestii tego, że jeśli spółka ma być wycofana z giełdy, to akcjonariusze mniejszościowi powinni mieć możliwość sprzedaży akcji po cenie godziwej, która niekoniecznie jest kilkumiesięczną średnią notowań. Pytanie, czy wartość księgowa jest wartością godziwą? Podejrzewam, że gdybyśmy zapytali kilku ekspertów, to każdy miałby inne zdanie. Główny akcjonariusz może np. księgować akcje z pewną premią za kontrolę, którego to atrybutu nie mają walory akcjonariuszy mniejszościowych. Moim zdaniem ten obszar przepisów powinien jednak zostać zmieniony tak, by akcjonariusze mniejszościowi nie mieli poczucia krzywdy. Za wartość godziwą uznaje się najczęściej wartość bazującą na wycenie porównawczej, czyli wycenie wskaźnikowej spółek podobnych. Zapis, że spółka może opuścić giełdę w oparciu o 3- czy 6-miesięczną średnią notowań, nie jest dobry w wielu przypadkach i warto go zmienić przy okazji zmian w prawie, które co jakiś czas są przeprowadzane — komentuje Sebastian Buczek.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane