Czytasz dzięki

Droga energia pogrąży huty

Barbara Warpechowska
opublikowano: 07-11-2012, 00:00

Huty w Polsce płacą znacznie więcej za energię niż ich konkurenci. Pakiet klimatyczny jeszcze zwiększy obciążenie finansowe branży

Polskie hutnictwo stali i metali nieżelaznych jest zrestrukturyzowane, dysponuje nowoczesnymi technologiami i wyrobami. Należy do najbardziej nowoczesnych w Europie. W sektorze stalowym pracuje 25 tys. osób. Tyle samo w branży metali nieżelaznych. Hutnictwo stalowe płaci rocznie około 1,5 mld zł za energię elektryczną, kupując około 5 TWh. Sektor metali nieżelaznych wydaje na energię 1 mld zł rocznie.

— Ceny energii są jednym z najistotniejszych czynników kształtujących konkurencyjność branży hutniczej. Dzisiaj sprawiają one, że polski sektor stalowy jest w tyle za gospodarkami państw ościennych oraz średnią w UE i nie ma szans konkurowania chociażby z państwami BRIC — przyznaje Sanjay Samaddar, prezes ArcelorMittal Poland.

Potrzeba energii

Przedstawiciele branży hutniczej przekonują, że polskie przedsiębiorstwa kupują energię elektryczną nawet dwa razy drożej niż konkurencyjne firmy w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Z danych grupy Celsa wynika, że średni koszt zakupu energii elektrycznej w Polsce (z uwzględnieniem kosztów przesyłu, dystrybucji i energii kolorowej) przez przedsiębiorstwa energochłonnew 2011 r. wyniósł około 75 EUR za MWh. W Niemczech firmy energochłonne płaciły 65 EUR za MWh, w Luksemburgu 52 EUR, w Słowenii 38 EUR, we Francji 34 EUR, a w Hiszpanii tylko 30 EUR za MWh. Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo- Handlowej (HIPH), podkreśla, że hutnictwo w minionych latach poprawiło efektywność energetyczną o kilkadziesiąt procent. Energochłonność tego sektora wynika z technologii, które wymagają energii.

— Udział branży w zużyciu energii przez polski przemysł wynosi około 8 proc., a udział w emisji CO 2 — 4 proc. — przypomina Romulad Talarek.

Dyrektywa dopuszcza ulgi

W Polsce wszystkie firmy, także energochłonne, płacą 20 zł (czyli prawie 5 EUR) akcyzy za każdą MWh. W Belgii, Holandii i Niemczech firmy energochłonne akcyzy w ogóle nie płacą lub płacą ją niższą — we Francji 1 EUR za MWh, Hiszpanii około 2 EUR za MWh. Kolejne obciążenie to zakup energii ze źródeł odnawialnych. W Polsce firmy energochłonne wspierają OZE na poziomie niemal 10 EUR na 1 MWh. Tymczasem we Francji i Holandii są z tego obowiązku zwolnione, a w Hiszpanii obciążenia te wynoszą około 2,5 EUR za MWh, w Niemczech i Belgii 1 EUR za MWh.

Przedstawiciele branży przypominają, że dyrektywa Rady 2003/96/WE z 27 października 2003 r. pozwala na zwolnienia dla firm energochłonnych.

Zgodnie z unijną definicją zakład energochłonny to taki, w którym energia elektryczna stanowi co najmniej 3 proc. wartości produkcji. Przemysł energochłonny to: hutnictwo (szare i metali kolorowych), przemysł chemiczny, papierniczy, cementowy. W Polsce nawet najnowocześniejsze huty są energochłonne i współczynnik wartości energii w ich produkcji najczęściej jest kilkunastoprocentowy. Na przykład w Zakładach Górniczo-Hutniczych Bolesław energia stanowi 23 proc. kosztów działalności.

Apel do premiera

Przyszły rok jeszcze bardziej pogorszy i tak już niekorzystne warunki konkurencji w Europie dla polskich firm energochłonnych.

— Wprowadzenie po roku 2013 obowiązku zakupu przez sektor stalowy uprawnień do emisji CO 2, wraz z już wysokimi kosztami energii oraz wygaśnięciem w 2013 r. okresu przejściowego na zwolnienie z akcyzy na gaz i istniejącą w dalszym ciągu akcyzą na energię elektryczną obniży jeszcze bardziej naszą konkurencyjność w stosunku do krajów ościennych. Dlatego uważamy, że dla uniknięcia bolesnych konsekwencji społecznych i gospodarczych, konieczne będzie wprowadzenie rozwiązań systemowych, które ochronią rodzimy przemysł. Z takim postulatem wystąpiliśmy już do decydentów — mówi prezes ArcelorMittal Poland. W połowie września przedstawiciele zarządów firm hutniczych, związków zawodowych oraz parlamentarzyści z PiS, SLD i Ruchu Palikota podpisali w Katowicach apel do premiera Donalda Tuska o ulgi dla firm energochłonnych.

— Spośród postulowanych przez nas działań najważniejsze jest dostosowanie obciążeń fiskalnych i parafiskalnych związanych z zakupem energii elektrycznej do warunków panujących w innych krajach UE. Oznacza to m.in. zmniejszenie opłat za tzw. certyfikaty kolorowej energii i wprowadzenie zmian parametrów w zakresie przesyłu i dystrybucji, uprawniających do stosowania obniżonych stawek opłaty jakościowej. Dla producentów takich jak ArcelorMittal Poland niezwykle ważne jest także zmniejszenie podatku akcyzowego za energię elektryczną dla zakładów energochłonnych w ramach możliwych regulacji prawnych przewidzianych w Dyrektywie 2003/96/WE, która dopuszcza zwolnienia z tego podatku dla procesów metalurgicznych, mineralogicznych i chemicznych, a także utrzymanie zwolnienia z akcyzy na gaz — wyjaśnia Sanjay Samaddar.

Jego zdaniem należy pamiętać, że branża metalurgiczna zużywa wiele gazu ziemnego. Ewentualne wprowadzenie akcyzy na produkty gazowe miałoby bezpośredni wpływ na podwyższenie bazy kosztowej producentów stali, co dodatkowo pogorszy konkurencyjność polskiego przemysłu. Sytuację taką należałoby uznać za szczególnie niebezpieczną w obliczu powszechnego stosowania zwolnień akcyzowych dla gazu w innych państwach członkowskich UE.

Bronią miejsc pracy

Nie chcemy preferencyjnego traktowania czy ulg, oczekujemy tylko takich samych warunków działalności jak nasza konkurencja w innych krajach UE — przekonują przedstawiciele branży hutniczej. Związkowcy z Solidarności wskazują, że pogłębianie się nierównowagi konkurencyjnej może doprowadzić do faktycznej likwidacji zakładów i przenoszenia produkcji do innych krajów.

Według wyliczeń związkowych ekspertów tylko w hutnictwie — zarówno w dużych zakładach, jak i firmach kooperujących — w czarnym scenariuszu możliwa byłaby utrata nawet 200 tys. miejsc pracy, głównie na Śląsku.

— To byłby również potężny cios dla budżetu państwa — ogromna liczba bezrobotnych i utrata pokaźnych wpływów budżetowych pochodzących od zakładów energochłonnych — alarmuje Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane