Drogowcy chcą wyleczyć przetargi

Branżowa izba zaleca złagodzenie wymagań w lokalnych postępowaniach. Dzięki temu ofert będzie więcej i będą tańsze.

114 firm — tyle podmiotów budowlanych zostało zlikwidowanych lub zbankrutowało w latach 2012-16. Zdaniem Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD), to jeden z powodów spadku liczby oferentów w przetargach samorządowych. Często zdarza się, że nie pojawia się żaden chętny, a to niejedyny problem. Samorządowcy od miesięcy skarżą się, że oferty firm budowlanych znacznie przekraczają ich kosztorysy. Izba ma pomysł, jak zaradzić brakowi wykonawców w lokalnych postępowaniach i nieco obniżyć koszty realizacji publicznych inwestycji.

Zobacz więcej

CIĘCIA INWESTYCYJNE: Samorządowcy obawiają się, że z powodu coraz droższych ofert wykonawców będą musieli skrócić listę inwestycji, m.in. dofinansowanych z funduszy unijnych. W ubiegłym roku unieważnili wiele przetargów, bo ceny oczekiwane przez firmy budowlane znacznie przekraczały kosztorysy. Fot. Fotolia

Złożona recepta

OIGD przesłała do kilku organizacji samorządowych pismo, w którym proponuje m.in. zmianę wymagań przetargowych. Chodzi o wadium, które zgodnie z Prawem zamówień publicznych (PZP) nie może przekraczać 3 proc. kwoty zamówienia. Drogowcy chcą, by w praktyce znacznie je obniżyć. „Izba postuluje żądanie wadium w wysokości maksymalnie 1 proc.” — napisała Barbara Dzieciuchowicz, prezes OIGD, w liście do samorządowców.

Proponuje też wprowadzenie obligatoryjnych zaliczek dla wykonawców oraz złagodzenie wymagań dotyczących dokumentów składanych przez firmy biorące udział w postępowaniu. Zgodnie z rozporządzeniem ministra rozwoju zamawiający mają prawo żądać wykazu robót wykonywanych przez wykonawcę w ciągu 5 lat poprzedzających złożenie oferty oraz dostaw i usług z 3 lat.

„Ustalony w cytowanym rozporządzeniu okres ostatnich 5 lat na roboty budowlane i ostatnich 3 lat na dostawy lub usługi negatywnie wpływa na konkurencyjność postępowań, ponieważ często ogranicza możliwość ubiegania się wielu wykonawców, w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw, o zamówienia publiczne” — twierdzi Barbara Dzieciuchowicz. Podkreśla, że ograniczona liczba postępowań o zamówienia na drogach publicznych w ostatnich latach czasem uniemożliwia mniejszym, lokalnym wykonawcom wykazanie się realizacją wymaganej liczby wystarczająco złożonych zadań.

Wzorce z generalnej

Izba przypomina, że w ubiegłym roku na podobny wniosek odpowiedziała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) — zgodziła się na stosowanie w niektórych postępowaniach okresów 7- i 10-letnich. Proponuje też samorządowcom, by wzorem GDDKiA złagodzili wymagania dotyczące doświadczenia kluczowego personelu. Adresaci dopiero analizują postulaty OIGD. Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, informuje, że na 26 stycznia 2018 r. zaplanowano posiedzenie zarządu organizacji, podczas którego być może zostaną omówione. Dopiero wtedy poznamy stanowisko samorządowego gremium.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Drogowcy chcą wyleczyć przetargi