Drogowcy prowadzą walkę z ciężką aurą. Walkę, jak się okazuje, nierówną, bo jeśli nawet śnieg przestaje padać, to dają się we znaki minusowe temperatury. Stłuczki, wypadki samochodowe, potężne korki, zasypane chodniki to rzeczywistość, z którą od poniedziałku borykają się Polacy w niektórych rejonach kraju. Co rusz psują się tramwaje w dużych aglomeracjach, a pociągi odnotowują wielogodzinne spóźnienia. Wielu ludzi ma problemy z dostaniem się do pracy.

Na drogi zostało skierowane 1,5 tysi. piaskarek, solarek i pługów. To jednak stanowczo za mało w przypadku tak agresywnego ataku zimy, z jakim obecnie mamy do czynienia - przyznaje Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.