Dubeltowe rozbrajanie paragrafu Krauzego

Jarosław Królak
15-04-2011, 00:00

Aż w dwóch ustawach posłowie naprawiają te same wadliwe przepisy. Na wszelki wypadek.

Projekt firmowany przez biznes też zostanie uchwalony

Aż w dwóch ustawach posłowie naprawiają te same wadliwe przepisy. Na wszelki wypadek.

Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna skierował do pierwszego czytania projekt Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), kompleksowo cywilizujący art. 585 kodeksu spółek handlowych (ksh). To na jego podstawie prokuratura postawiła zarzut działania na szkodę spółki Ryszardowi Krauzemu, prezesowi Prokom Investments. Projekt "przepracowany" przez komisję Przyjazne Państwo stał się oficjalnym dokumentem sejmowym (nr druku 4085). To już druga inicjatywa legislacyjna w tej samej sprawie. Widocznie posłowie uznali, że od przybytku głowa nie boli.

— Trzeba się tylko cieszyć z takiego obrotu sprawy. Znacznie zwiększają się szanse na naprawienie tego bubla. Wzrośnie ochrona przedsiębiorców przed nadużyciami prokuratury — cieszy się Zbigniew Niemczycki, prezes Polskiej Rady Biznesu.

Pełna asekuracja

Prowadzona od grudnia 2010 r. walka organizacji przedsiębiorców o odebranie prokuraturze prawa do pochopnego stawiania prezesom zarzutów działania na szkodę spółek przynosi zaskakujące efekty. Najpierw pod koniec marca 2011 r. Sejm przyjął poprawkę do tzw. ustawy deregulacyjnej, która odbiera prokuratorom prawo do ścigania z urzędu przestępstw działania na szkodę spółek (to minimum czego oczekuje biznes). Poprawkę "wrzucił" w ostatniej chwili jeden z posłów PSL. Wicepremier Waldemar Pawlak tłumaczył, że propozycja jest niedopracowana, ale proces "nieuprawnionych działań prokuratorów należy przeciąć natychmiast". Dojdzie do tego 1 lipca tego roku, gdy zmiana ta wejdzie w życie razem z całą ustawą o ograniczaniu barier dla obywateli i firm. Aby naprawa art. 585 ksh w pełni chroniła członków zarządów, musi być kompleksowa. A to gwarantuje dopiero projekt adwokatów z NRA.

— Tamta drobna poprawka nie wystarczy. Dlatego zwróciłem się do marszałka Sejmu, aby nie rezygnować z projektu autorstwa NRA, gdyż zawiera on konieczne rozwiązania. Grzegorz Schetyna zgodził się ze mną i skierował projekt do pierwszego czytania — informuje "PB" Adam Szejnfeld, przewodniczący komisji Przyjazne Państwo.

Złe prawo, ale prawo

— Lepiej już, aby zostały uchwalone dwie zmiany niż żadna. Jeżeli obie wejdą w życie, nadrzędna będzie regulacja autorstwa NRA, ponieważ jest kompletna — mówi Zbigniew Niemczycki.

Projekt NRA stanowi m. in., że ściganie może nastąpić dopiero na wniosek akcjonariuszy lub udziałowców. Ma silne poparcie biznesu oraz zdobył akceptację Krzysztofa Kwiatkowskiego, ministra sprawiedliwości. Powstał z inicjatywy 68 znanych biznesmenów, którzy na początku grudnia 2010 r. w liście do Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego, podważali zasadność zarzutów wobec Ryszarda Krauzego i sprzeciwili się — jak to określili — nadużyciom prawnym prokuratorów. Szef prokuratury przyznał że przepis wymaga naprawy, lecz stwierdził, że postawienie zarzutów Ryszardowi Krauzemu było… zasadne. Prokuratura uznała za przestępstwo udzielenie przez Prokom w 2006 r. pożyczki wysokości 3 mln zł niewypłacalnej spółce King King w związku z planami Prokomu poszukiwania i wydobycia ropy w Kongu. Do śledczych nie przemawia argument, że wierzytelność została odsprzedana z zyskiem 1 mln zł i spółka Krauzego na tym zyskała. Pomorskiemu rekinowi biznesu grozi do 5 lat więzienia. Obecnie czeka na wyznaczenie terminu rozprawy przez stołeczny Sąd Okręgowy.

— Liczymy na sprawiedliwość i niezawisłość sędziów. Nie było podstaw do oskarżenia Ryszarda Krauzego — mówi Zbigniew Niemczycki.

Magia wyborów

Pod koniec kadencji Sejmu posłowie wykazują się niezwykłą aktywnością w forsowaniu rozwiązań oczekiwanych przez przedsiębiorców. Przedwczoraj Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska zaakceptowała korzystne dla firm zmiany w ustawie o odpadach. Posłowie zgodzili się na znaczne obniżenie kar finansowych spadających nawet na uczciwych przedsiębiorców. Za niezłożenie w terminie sprawozdania o odpadach proponują karę tylko 500 zł (dziś 10 tys. zł). Przelicytowali nawet rząd, który chce kary aresztu lub grzywnę do 5 tys. zł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dubeltowe rozbrajanie paragrafu Krauzego