EADS cierpi na dolarze

RB
opublikowano: 2007-12-18 00:00

Europejski koncern ma już dość liczenia strat. Słaby dolar sprawia, że produkcja w Europie nie jest już opłacalna.

Europejski koncern ma już dość liczenia strat. Słaby dolar sprawia, że produkcja w Europie nie jest już opłacalna.

Słaby dolar bije w europejski koncern lotniczy. European Aeronautic Defence and Space Company (EADS), producent airbusów, kupuje podzespoły w euro, a gotowe maszyny sprzedaje w dolarach. Dlatego gigant przymierza się do sprzedaży czterech zakładów produkcyjnych. Chodzi o fabryki w Varel, Nordenham i Augsburgu w Niemczech oraz w Filton w Wielkiej Brytanii, w których produkowane są maszyny Airbusa, największego producenta samolotów na Starym Kontynencie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w środę na spotkaniu zarządu — takie informacje podaje niemiecka prasa.

Nabywcą ma być Spirit AeroSystems Holdings, amerykański dostawca podzespołów dla firm lotniczych. Wartość transakcji nie jest na razie znana, a przedstawiciele EADS nie komentują tych doniesień.

Decyzji zarządu obawia się strona niemiecka, która boi się o obecnych pracowników zakładów.

— Jeśli przejmującym będzie amerykańska firma, to zapewne zechce przenieść część produkcji do krajów, gdzie walutą jest tani dolar — podają źródła zbliżone do rządowych.

Na początku miesiąca Louis Gallois, szef EADS, mówił, że ze względu na straty spowodowane tanim dolarem koncern chce pozbyć się nawet sześciu fabryk Airbusa w Europie.

Możesz zainteresować się również: