EBOR rozkręca krajowe private equity

Europejski bank ma misję dla PZU, do której chce włączyć także OFE

Szefowa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) na Polskę chce zbudować krajowy kapitał inwestujący w projekty typu private equity.

— W innych krajach europejskich lokalni inwestorzy są aktywni na tym polu i na dodatek silni. W Polsce brak tej siły. Dostałam więc zadanie — rozkręcić taki kapitał — mówi Lucyna Stańczak, dyrektor EBOR na Polskę. W pierwszej kolejności bank skierował się do ubezpieczeniowego giganta — PZU.

Spotkał się z ciepłym przyjęciem, choć umów jeszcze nie ma. Projektem zawiaduje Ryszard Trepczyński, członek zarządu PZU odpowiedzialny za pion inwestycji.

— Rozmawiamy z EBOR na temat kilku wspólnych projektów, a jednym z nich jest private equity. Doświadczenie EBOR w tym obszarze jest bardzo duże, co jest istotne w podejmowaniu decyzji. Jeszcze w tym roku chcemy dokonać pierwszych inwestycji. Na tym etapie traktujemy je jednak w większym stopniu jako rozpoznanie rynku, a nie istotne zaangażowanie — potwierdza Michał Witkowski, rzecznik prasowy PZU.

Na razie PZU oficjalnie zapowiedziało, że powoła spółkę, która będzie wehikułem dla przyszłych akwizycji grupy. Partnerami może być EBOR, ale przede wszystkim inne fundusze private equity. EBOR marzy o czymś więcej — o zaangażowaniu do projektu pieniędzy funduszy emerytalnych.

— Rozmawiamy z PZU o takiej możliwości, choć wszyscy zdają sobie sprawę z ograniczeń, jakie wiążą się z inwestycjami realizowanymi przez fundusze emerytalne w projekty typu private equity. Szukamy możliwości — mówi Lucyna Stańczak.

Ograniczeń jest kilka. Po pierwsze — Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Wprawdzie OFE mogą inwestować w fundusze private equity (poprzez fundusze inwestycyjne zamknięte), ale urząd lubi ostrzegać przed ryzykiem. — OFE muszą wziąć pod uwagę w szczególności: brak płynności certyfikatów, wyjątkowo liberalną politykę inwestycyjną, niestandardowe i ponadprzeciętne ryzyko związane np. z brakiem możliwości wyjścia z inwestycji w dowolnym momencie i bardzo ograniczonymi możliwościami nadzoru nad funduszem private equity, a także utrudnioną wycenę certyfikatów. OFE mają obowiązek prowadzenia działalności w taki sposób, aby nie narażać aktywów na nadmierne ryzyko inwestycyjne — przypomina Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Po drugie — bariery związane z systemem oceny wyników, który zniechęca do odważnych inwestycji i skłania do trzymania się benchmarku. Po trzecie — brak doświadczonych kadr.

— Na rynku zarządzających nie ma specjalistów z dobrą historią w inwestycjach private equity, a przecież nie można powierzyć zarządzania aktywami osobom, które mają dopiero się uczyć — uważa Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING PTE.

Przedstawiciele EBOR wskazują jednak, że PZU ma w grupie silne ramię wyspecjalizowane w transakcjach fuzji i przejęć. Wadą private equity, zdaniem Grzegorza Chłopka, jest też niska dywersyfikacja ryzyka. Portfel funduszu składa się z 6-12 projektów.

Fiasko jednego może znacząco odbić się na wartości inwestycji. — Dlatego daję małe szanse projektowi włączenia OFE w inwestycje private equity — mówi Grzegorz Chłopek.

OKIEM EKSPERTA

Brakuje krajowych inwestorów

MICHAŁ POPIOŁEK

dyrektor departamentu finansowania strukturalnego i mezzanine w BRE Banku

W środowisku private equity często słychać, że brak dużych krajowych inwestorów jest problemem w trakcie zbierania za granicą kapitału na inwestycje. Dlatego w ramach Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych szukamy możliwości zaangażowania w ten sektor krajowych instytucji. To jednak trudne. Bo kogo zaangażować? PZU? Pojawiła się pewna jaskółka, bo ubezpieczyciel faktycznie sygnalizuje zamiar wejścia w ten sektor. OFE? Tu widzę małe szanse z powodu zastrzeżeń KNF i barier związanych z benchmarkiem. Dotychczas OFE inwestowały w private equity za pośrednictwem Investor Private Equity FIZ lub kupując akcje giełdowego funduszu MCI. W klasyczne fundusze jednak się nie angażują. I nie widzę na to szans chyba, że zmieni się stanowisko KNF. A szkoda, bo tracimy szansę na inwestowanie polskich pieniędzy w polskie firmy i to nawet bezpieczniej niż na giełdzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / EBOR rozkręca krajowe private equity