Uczestnicy badanie przeprowadzonego w dniach 5-10 czerwca uważają, że wciąż jest ryzyko wzrostu inflacji wynikające z polityki handlowej administracji Donalda Trumpa. Wskazują na słaby postęp w negocjacjach handlowych w sytuacji zbliżającego się terminu wprowadzenia w USA ceł wzajemnych po okresie ich zawieszenia na 90 dni. Ekonomiści zwracają również uwagę na ustawę podatkową forsowaną przez Trumpa w Kongresie, której przyjęcie może skutkować wzrostem deficytu i zalewem obligacji USA, co nie pomoże Fed w decyzji.
Niemal wszyscy uczestnicy sondażu są przekonani, że na posiedzeniu w czerwcu Fed nie zmieni stóp procentowych. Około 55 proc. spodziewa się wznowienia obniżek stóp w następnym kwartale, prawdopodobnie we wrześniu. Natomiast 42 proc. oczekuje tego dopiero w czwartym kwartale lub później.
Jonathan Pingle, główny ekonomista ds. USA w UBS powiedział Reutersowi, że dopóki sytuacja na amerykańskim rynku pracy jest dobra, bank centralny nie zdecyduje się na zmianę stóp, natomiast będzie "werbalnie zwiększał wiarygodność swojej walki z inflacją”.
Reuters podkreśla, że wśród ekonomistów nie ma zbliżonych opinii co do tego ile będzie wynosiła główna stopa procentowa na koniec roku. 80 proc. plasuje ją w przedziale 3,75-4,0 proc. lub wyżej. Obecnie wynosi 4,25-4,50 proc.
