Ekonomiści: promocyjne ceny w marketach będą tymczasowe

PAP
opublikowano: 2024-03-28 17:34

Utrzymywanie przez sieci marketów cen żywności na poziomie sprzed wejścia w życie podwyższonej stawki VAT potrwa do końca kwietnia. Podwyżki będą jednak rozłożone w czasie - ocenili w rozmowie z PAP ekonomiści Mariusz Dziwulski z PKO BP i Jakub Olipra z Credit Agricole.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kilka sieci marketów spożywczych poinformowało w czwartek, że w kwietniu utrzyma ceny produktów objętych podwyżką stawki VAT na niezmienionym poziomie.

Zdaniem Mariusza Dziwulskiego z PKO BP trudno jeszcze powiedzieć, jak w praktyce będzie wyglądała polityka handlowa sieci marketów. Zastrzegł, że możliwe są różne scenariusze. „Być może będzie to miało wymiar marketingowy - ceny zostaną podniesione o część wartości stawki VAT jeszcze w marcu i utrzymają się w kwietniu, kiedy już będzie obowiązywać przywrócona stawka VAT na podstawowe produkty żywnościowe. Możliwe jest też, że sieci utrzymają niezmienione ceny tylko części produktów, podnosząc inne” – powiedział w rozmowie z PAP Mariusz Dziwulski.

Zdaniem Dziwulskiego możliwie jest zarówno czasowe obniżenie marży sklepów, jak też wynegocjowanie niższych cen z dostawcami. „Możemy mieć również do czynienia z wypadkową wszystkich trzech scenariuszy” - dodał.

Ekonomista PKO BP zaznaczył, że mamy okres sprzyjający promocjom ogłaszanym przez sieci handlowe. „Co prawda w porównaniu rok do roku żywność może być w marcu jeszcze trochę droższa, ale widać silną dezinflację produktów spożywczych w Polsce” – powiedział.

Według Dziwulskiego konsumenci nie muszą obawiać się, że po świętach dojdzie do skokowych podwyżek cen żywności, ponieważ ich wzrost będzie rozłożony w czasie. Przyczyni się do tego ostra konkurencja między sieciami handlowymi. Jego zdaniem koszty promocji mogą częściowo ponieść producenci żywności, nakłaniani do obniżenia cen. „Sieci handlowe mają na tyle mocną pozycję w łańcuchu dystrybucji, że mogą skutecznie wywierać presję na dostawcach” – zauważył.

Według Jakuba Olipry z Credit Agricole, utrzymywanie cen żywności na niezmienionym poziomie będzie przejściowe i wiele wskazuje, że promocja będzie obowiązywać tylko w kwietniu. „Pamiętajmy, że zarówno firmy handlowe jak i dostawcy muszą zarobić. Nie ma więc co oczekiwać, że trwale obniżą swoje marże o wartość przywróconej stawki VAT” – powiedział w rozmowie z PAP.

Zauważył, że firmy z branży spożywczej wypracowują relatywnie niskie marże, a zarabiają na dużym wolumenie sprzedaży. „Z kolei popyt na żywność zmienia się w bardzo ograniczonym zakresie, bo wszyscy muszą kupować i konsumować. Tak więc w dłuższej perspektywie podwyżka stawki VAT zostanie przerzucona na konsumentów” – podkreślił. Dodał przy tym, że klienci nie odczują tego dotkliwie między innymi z powodu wojen cenowych prowadzonych przez sieci handlowe, które prześcigają się w akcjach promocyjnych.

Sieć Lidl oświadczyła w czwartek, że w kwietniu ceny wszystkich produktów objętych podwyżkami VAT pozostaną w jej sklepach na poziomie sprzed podwyżki.

Tego samego dnia o podobnej decyzji poinformowała też sieć handlowa Aldi. W kwietniu ceny produktów w ramach podstawowego koszyka zakupowego nie zostaną w jej placówkach podniesione o podatek VAT.

Sieć Kaufland również zapowiedziała w czwartek, że utrzyma w kwietniu ceny ponad 10 000 produktów na dotychczasowym poziomie

Podobny komunikat opublikowała tego samego dnia Biedronka, która poinformowała, że nie zmieni w kwietniu cen ponad 4000 produktów.

Od 1 kwietnia przestanie obowiązywać zerowy VAT na żywność, co oznacza powrót do wcześniejszej 5-procentowej stawki.