Eksport i import żywności,czyli gra w jakość i nowinki

Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO
17-05-2018, 22:00

Polskie produkty budzą zainteresowanie za granicą. Nie znaczy to, że nie trzeba im wsparcia przy wchodzeniu na nowe rynki. Produkty tradycyjne mają teraz swój czas

Wiele naszych produktów już znalazło stałych odbiorców na rynkach zagranicznych. Dobrze radzą sobie produkty mleczarskie, zbożowe, mięso... Warto podkreślić, że Polska jest wiodącym w UE i znaczącym na świecie producentem drobiu, jabłek i owoców miękkich (czarnej porzeczki i malin). W kwietniu br. zakończył się proces uzgodnień certyfikatu zdrowia dla polskiego mięsa drobiowego eksportowanego do Singapuru. Z kolei władze Tajwanu, po uznaniu Polski za kraj wolny od epidemii grypy ptaków (HPAI), dopuściły import każdego rodzaju drobiu pochodzącego z uboju dokonanego od dnia 19 kwietnia 2018 r. włącznie. Stanowi to wielką szansę dla polskich eksporterów tego surowca. Dużym zainteresowaniem na rynkach zagranicznych cieszą się także polskie jabłka i truskawki, a słodycze, w tym m.in. cukierki „krówki”, i soki zyskują coraz większą popularność w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. ZEA to niezwykle ważny rynek, ponieważ redystrybuuje produkty w regionie, co stwarza możliwość dotarcia do jeszcze większego grona konsumentów .

Zobacz więcej

UZNANE NA ŚWIECIE: Polska żywność cieszy się zaufaniem zagranicznych konsumentów, którzy doceniają jej wysoką jakość, smak i przystępną cenę. Fot. Fotolia

— To, co wpływa na dobrą opinię o polskich produktach żywnościowych, to fakt, że są bezpieczne. Nadużycia związane z niestosowaniem się do standardów w zakresie bezpieczeństwa żywności, jakie pojawiały się w różnych krajach, w sposób szczególny wyczuliły konsumenta na tę kwestię. Niemniej polska żywność, ze względu na przynależności Polski do UE, jak również z uwagi na stosowanie w przemyśle spożywczym najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych technologii, cieszy się pod tym względem bardzo dużym zaufaniem. Potencjalni nabywcy interesują się także, czy produkty spożywcze są wysokiej jakości, smaczne i przystępne cenowo. Te kryteria polska żywność również spełnia, tłumaczy Katarzyna Kwiecień, Dyrektor Departamentu Wsparcia Eksportu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Podsumowując, polskie produkty konkurują na rynkach trzecich naturalnością — niskim stopniem przetworzenia, bogactwemwartości odżywczych i nieskażonym środowiskiem produkcyjnym, oraz wysokimi walorami smakowymi. Odnotowujemy również rosnące zainteresowanie produktami BIO.

Dobry cel, trudne zadanie

Sektor rolno-spożywczy jest specyficzny przez to, że przed wprowadzeniem produktu na nowy rynek, musi on być poddany kontroli przez wiele różnych służb w celu uzyskania niezbędnych certyfikatów. Jest to o tyle skomplikowane, że wymagania różnią się w zależności od kraju. Sporym wyzwaniem dla polskich firm jest również odległość geograficzna dzieląca Polskę od dalekich rynków zbytu i związana z tym kwestia transportu produktów, zwłaszcza wrażliwych, jak owoce, czy warzywa. Polscy eksporterzy radzą sobie z tym jednak coraz lepiej.

— Niewątpliwie oprócz doświadczenia pomocne są tu stosowane w przemyśle spożywczym technologie, zakupione przy wsparciu środków unijnych. Nasze zakłady przetwórcze są nowoczesne i świetnie zorganizowane — tłumaczy Katarzyna Kwiecień — Zapraszane przez nas delegacje zagraniczne, wizytujące polskie zakłady przetwórcze, są pod ogromnym wrażeniem wykorzystywanych u nas technologii.

Wsparcie i promocja

W tym roku KOWR przewiduje uczestnictwo w ponad dwudziestu wydarzeniach targowo- -wystawienniczych na świecie zapraszając do współudziału polskich przedsiębiorców. Wiąże się to dla nich z wieloma korzyściami, m.in. z możliwością obniżenia kosztów uczestnictwa w targach, dzięki wystawianiu się na stoisku narodowym, ze wsparciem informacyjnym, czy logistycznym.

— Udział w wydarzeniach targowych jest najczęściej połączony z organizacją misji handlowych, na które standardowo składają się spotkania B2B z potencjalnymi kontrahentami zagranicznymi, wizytacja w lokalnych sieciach sprzedaży detalicznej oraz szkolenia nt. uwarunkowań prowadzenia biznesu na rynkach zagranicznych,podczas których przedsiębiorcy pozyskują informację m.in. nt. istniejących kanałów dystrybucji, potencjalnych zagrożeń, czy oznaczeń na opakowaniach. Pomagamy również w spedycji próbek towarów na interesujące rynki, służymy wsparciem tłumaczeniowym i merytorycznym— wyjaśnia Katarzyna Kwiecień.

Działania KOWR skupiają się obecnie na rynkach azjatyckich, jak Chiny, Indie, Japonia, Wietnam, ZEA, Arabia Saudyjska, Iran, rynkach afrykańskich, jak Algieria, Egipt, RPA, rynkach europejskich (m.in. Niemcy, Francja) oraz krajach Ameryki Północnej (Stany Zjednoczone, Kanada, Meksyk). — Od tych mniej rozwiniętych po bardziej zaawansowane, ale bez wyjątku perspektywicznych, dlatego trzeba tam być — podkreśla.

Nowinki i wyroby luksusowe

Sami Polacy także są coraz bardziej otwarci na nowinki z zagranicy. Jeszcze kilkanaście lat temu polski rynek nie wykazywał większego zainteresowania produktami spożywczymi z najwyższej półki. Wpływały na to: bariera cenowa, nasze tradycje żywieniowe, brak interesującej oferty. Był taki moment, kiedy np. przewaga polskiego eksportu żywności do Wielkiej Brytanii w stosunku do importu z wysp wynosiła mniej więcej 4:1. Teraz to około 3:1, mimo różnicy w cenach produktów polskich i brytyjskich. Te ostatnie wygrywają tym, że są nowe, mniej znane i kojarzą się z luksusem. Dla producentów brytyjskich polski rynek jest atrakcyjny ze względu na wielkość. Nie bez znaczenia jest też liczebność Polaków przebywających na wyspach, którzy przyzwyczaili się do produktów brytyjskich i chcą, by były one dostępne również w Polsce. Marek Schejbal współpracując z Brytyjsko-Polskiej Izby Gospodarczej, założyciel i dyrektor generalny platformy handlowej eMIXIT (www.emixit.eu) zajmuje się eksportem produktów z Wielkiej Brytanii w formule B2B.

Jak mówi, muszą się one różnić od tych dostępnych w Polsce.

— Oferujemy współpracę szczególnie sieciom, w których możemy organizować tzw. dni brytyjskie, podczas których konsumenci mogą spróbować wielu różnych produktów. W jednej akcji może uczestniczyć nawet 20 producentów. Takie akcje będziemy kontynuować, bo są interesujące dla wszystkich — sieci, sklepów, konsumentów, producentów. Nasze doświadczenia z takich wydarzeń pokazują, że klienci nie patrzą na cenę, tylko sięgają po produkt, który ich zainteresował, którego posmakował — opowiada Marek Schejbal.

Reprezentuje on też Stowarzyszenie Producentów Wołowiny i Jagnięciny, organizacji, która promuje produkty brytyjskie w Polsce. Jak mówi, produktem brytyjskim, który dobrze zadomowił się w Polsce, jest jagnięcina.

— Zainteresowanie jest spore i w niektórych sieciach jagnięcina jest już dostępna na stałe. Dane są różne zależnie od źródła, ale można przyjąć, że import brytyjskiej jagnięciny sięga już tysiąca ton rocznie. I zainteresowanie nadal rośnie — twierdzi Marek Szejbal.

Alicja Wierzbicka reprezentuje na targach Warsaw Food Expo firmę Elkopol, która specjalizuje się w dostawach mięsa najwyższej jakości dla segmentu HoReCa i sieci handlowych.

— Oferujemy szeroki asortyment mięs kulinarnych, takich jak jakościowa wołowina, jagnięcina, baranina, cielęcina, dziczyzna oraz mięsa egzotyczne, pochodzące głównie z Australii i RPA — opowiada Alicja Wierzbicka.

— Importowana przez nas wołowina pochodzi od uznanych producentów mięsa z całego świata. Sprowadzamy mięso wołowe z USA, Argentyny, Brazylii, Urugwaju, Australii, a ostatnio pracujemy nad importem wołowiny z Wielkiej Brytanii. Od ubiegłego roku rozwijamy z powodzeniem sprzedaż chłodzonego mięsa jagnięcego z Wysp Brytyjskich oraz Irlandii — wymienia. Powodzeniem na naszym rynku cieszą się również sery produkowane na Wyspach Brytyjskich, a wśród nich lider tamtejszego rynku — cheddar Cathedral City. Innym produktem, którym zainteresował się polski rynek, jest tzw. Koko — zamiennik mleka, bez laktozy, na bazie kokosa, ale bez smaku. Oczywiście nie można także pominąć bardzo dobrze u nas znanych alkoholi brytyjskich — whisky, dżinu, piwa. Obecnie startuje www.emixit. eu — platforma sprzedaży produktów z rynku brytyjskiego dla odbiorców sieciowych i sektora detalicznego i HoReCa. Platforma B2B e-commerce, przygotowana w sześciu językach lokalnych oraz angielskim oferuje szeroką gamę produktów spożywczych i napojów od dostawców z— Wielkiej Brytanii i krajów Wspólnoty Narodów. Przewiduje, że sprzedaż przekroczy łącznie 50 mln GBP w regionie, w ciągu najbliższych pięciu lat.

27,3 mld EUR Taka była wartość polskiego eksportu żywności w roku 2017…

18,9 mld EUR …a za tyle sprowadziliśmy w tym czasie wyroby spożywcze z zagranicy.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Eksport i import żywności,czyli gra w jakość i nowinki