Eksporterzy zacierają ręce

Jacek Malinowski
opublikowano: 2005-10-28 00:00

Nasza waluta osłabiła się dość wyraźnie na skutek braku porozumienia w sprawie stworzenia koalicji rządowej. Reakcja rynku była bardzo gwałtowna i bez najmniejszych problemów zostało przełamane kluczowe wsparcie na poziomie 14,80 proc. odchylenia od parytetu. EUR/PLN przez ponad miesiąc nie był w stanie przebić granicy 3,95, jednak tym razem kurs wyraźnie pokonał ten poziom. USD/PLN ponownie znalazł się w strefie 3,27-3,30, lecz wskutek spadku wartości dolara na światowych rynkach wzrosty tej pary zostały w dość dużym stopniu ograniczone. Rynek będzie z uwagą obserwował rozwój wypadków na scenie politycznej.

Rentowności papierów dłużnych (poruszające się zawsze w kierunku przeciwnym do ceny) wyraźnie przebiły kluczowe poziomy, a rynek nie potrafił wyhamować wyprzedaży. Natychmiast zareagował złoty, jednak po pewnym czasie sytuacja zaczęła się uspokajać. Zakończone posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, z uwagi na sytuację polityczną, przeszło przez rynek praktycznie bez echa. W końcówce tygodnia nie będzie publikacji istotnych danych makro, co powoduje, że cała uwaga inwestorów skoncentruje się na polityce. Rozwiązaniem niosącym największe ryzyko jest wejście do koalicji jednego z populistycznych ugrupowań.

Taki scenariusz byłby groźny dla długoterminowych perspektyw naszej waluty i z pewnością mógłby doprowadzić do znacznego przeszacowania polskich aktywów. USD/PLN w dalszym ciągu nie radzi sobie z poziomem 3,30, natomiast EUR/PLN znalazł się powyżej psychologicznej bariery 4,00 zł, ustanawiając tym samym prawie dwumiesięczne maksimum. Słabszy złoty stwarza eksporterom okazję do zabezpieczania wpływów w średnim i dłuższym terminie, zaś importerzy powinni przeczekać bieżącą niepewność i powstrzymać się z zakupami do czasu stabilizacji na scenie politycznej.

Jacek Malinowski, TMS Brokers

Możesz zainteresować się również: