Zdominowanie RN Elektrimu przez Polsat zintensyfikuje działania w celu przejęcia kontroli nad aktywami telekomunikacyjnymi — twierdzą analitycy BPH PBK. Na razie rynek przygląda się planom medialnej spółki spokojnie.
Drobni inwestorzy spokojnie przyjęli efekty niedawnego zgromadzenia akcjonariuszy Elektrimu, podczas którego nowi akcjonariusze (m.in. Polsat i TCF) przejęli nad nim kontrolę. Notowania spółki cały dzień rosły — na koniec notowań ich wzrost wyniósł 4,19 proc. Najdrożej akcje można było sprzedać po 3,05 zł. Analitycy jednak zwracają uwagę, że Elektrimem mogą jeszcze wstrząsnąć mniej lub bardziej poważne awantury. Dlatego spółka tak szybko nie odbuduje zaufania.
Przede wszystkim nie zakończył się jeszcze spór na linii Polsat-Highwood Partners. Amerykański fundusz, powiązany z obligatariuszami holdingu, zaskarży wszystkie uchwały zgromadzenia i sprawa trafi do sądu. Highwood argumentuje, że nowi akcjonariusze działają w porozumieniu i z tej racji powinno dojść do ogłoszenia wezwania do sprzedaży wszystkich udziałów po cenie równej ostatniej transakcji — 9 zł za sztukę. Sprawą zajmowała się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG). Jej prace, oparte na oświadczeniach złożonych przez nowych akcjonariuszy, nie potwierdziły zarzutów Amerykanów. Teraz sprawą ewentualnego działania w porozumieniu zajmuje się prokuratura. KPWiG standardowo przesyła tego typu zawiadomienia do prokuratury, która może podjąć śledztwo lub umorzyć postępowanie.
Nieoficjalnie wiadomo, że Highwood i Polsat toczą bój o aktywa telekomunikacyjne Elektrimu. Holding kontroluje 49 proc. Elektrimu Telekomunikacji (ET), do którego należy 51 proc. Polskiej Telefonii Cyfrowej, największego w kraju operatora komórkowego. Pakiet większościowy ET należy do Vivendi, które praktycznie wycofało się z Elektrimu.
— Zmiany w radzie nadzorczej z pewnością zintensyfikują działania mające na celu przejęcie kontroli nad ET przez Polsat Media i Elektrim — twierdzą analitycy BPH PBK.
Ewentualne negocjacje z Vivendi będą pewnie przeplatane sporami Polsatu z Highwoodem.
— Ze względu na oprotestowanie uchwał, umożliwiające zaskarżenie ich do sądu, sprawa kontroli nad Elektrimem nie jest definitywnie zakończona. Wyrażane przez część akcjonariuszy obawy o przejęcie aktywów Elektrimu mogą negatywnie wpływać na postrzeganie spółki w najbliższym czasie — dodają specjaliści.
Polsat już raz próbował odkupić od Vivendi udziały w ET. Za 51 proc. oferował około 600 mln EUR. Negocjacje zakończono na etapie listu intencyjnego. Równolegle ofertę przygotował sam Elektrim, który chciał skorzystać z prawa pierwokupu w przypadku, gdyby miało dojść do transakcji Vivendi-Polsat. Finansować transakcję miał fundusz Advent. Teraz, po wejściu Polsatu do rady nadzorczej holdingu, oferta Elektrimu może się pojawić.