Elektryczne auto dla ludu

Volkswagen chce, żeby wrzesień 2019 r. zapisał się w historii motoryzacji i był kiedyś świętowany jako początek nowej ery w dziejach koncernu

Plan jest prosty — za 50 lub 100 lat dział PR Volkswagena ma wypuścić notkę o tym, że cały świat świętuje jubileusz debiutu modelu ID.3. Tak naprawdę nie wiemy, co będzie za 5 lub 10 lat, ale Volkswagen ma doświadczenie w budowaniu kultowych samochodów, więc także z ID.3 może się udać. Do tej pory mogliśmy zobaczyć volkswagena ID.3 tylko w kamuflażu. Niemcy wreszcie jednak odsłonili swoje najnowsze dzieło. Model ma być początkiem elektrycznej rewolucji. Auto dla ludu nie może być poza finansowym zasięgiem większości osób, a kluczem do sukcesu na rynku elektrycznych samochodów jest cena.

Volkswagen chce być numerem 1 na rynku elektrycznych samochodów.
Wpompuje w rozwój takich aut miliardy euro i do 2025 r. zamierza mieć w swojej
ofercie 20 modeli na prąd. Cel to milion sprzedawanych aut rocznie. ID.3 to
tylko początek.
Zobacz więcej

AMBITNI NIEMCY:

Volkswagen chce być numerem 1 na rynku elektrycznych samochodów. Wpompuje w rozwój takich aut miliardy euro i do 2025 r. zamierza mieć w swojej ofercie 20 modeli na prąd. Cel to milion sprzedawanych aut rocznie. ID.3 to tylko początek. Fot. ARC

Podstawowa wersja ID.3 ma kosztować w Polsce mniej niż 130 tys. zł, dzięki czemu będzie to jeden z tańszych modeli na prąd, i to bez odliczenia państwowych dopłat. Produkcja ma ruszyć pod koniec roku, a kluczyki do pierwszych egzemplarzy będzie można odebrać w połowie 2020 r. Volkswagen nie pozostawia wątpliwości — ID.3 ma być dla firmy tym, czym kiedyś był garbus, a nadal jest golf, a więc modelem przełomowym, hitem sprzedaży i symbolem marki. Niemcy stworzyli wiele bestsellerów, wystarczy wymienić choćby passata i polo, ale to garbus i golf zmieniły bieg motoryzacyjnej historii. Przed ID.3 podobne zadanie, tyle że na rynku samochodów elektrycznych.

Klienci będą mieli do wyboru trzy rodzaje akumulatorów — 45 kWh, 58 kWh i 77 kWh. Samochody różnią się nie tylko ceną, ale także zasięgiem, który jest kluczowym parametrem w przypadku pojazdów na prąd. Volkswagen obiecuje zasięg od 330 do 550 km. Pół godziny wystarczy, żeby auto naładować do zasięgu 290 km. Premierowa edycja ID.3 1st ma napęd na tylne koła i silnik o mocy ponad 200 KM. ID.3 stylistycznie wyróżnia się na tle dotychczasowych modeli Volkswagena.

Wystarczy spojrzeć, by przekonać się, że mamy do czynienia z samochodem, który ma nas wprowadzić w przyszłość, ale jednocześnie na tyle ostrożnie zaprojektowanym, żeby skusić do przesiadki bardziej tradycyjnych klientów. To rzeczywiście taki garbus i golf na miarę nowych czasów. Volkswagen zamierza dać kupującym szerokie możliwości konfiguracji, więc można będzie sobie stworzyć bardzo kolorowego ID.3. I w środku, i na zewnątrz.

Volkswagen pokazał podczas trwających targów we Frankfurcie nie tylko ID.3, ale także nowe logo i identyfikację wizualną marki. Jak nowy początek, to na całego, choć w tym przypadku rewolucji oczywiście nie ma. Logo nadal przedstawia litery „w” i „v” wpisane w okrąg. Linie są jednak cieńsze i pozbawione trójwymiarowych elementów, przez co uzyskano efekt płaskiego logotypu. Podstawowym tłem dla nowego znaku jest niebieski, co ma podkreślać elektryczną przyszłość.

— Kiedy tak silna marka jak nasza zmienia logotyp, wiadomo, że musi się to wiązać z przełomowymi wydarzeniami z perspektywy biznesowej. Wkraczamy w erę elektromobilności, której będziemy nadawać tempo — mówi Wojciech Usak, dyrektor marketingu marki Volkswagen w Polsce.

Nowe logo można odręcznie odrysować i nie trzeba do tego wielkiego talentu plastycznego. Przyszłość ma być prosta i lekka, zredukowana do tego, co niezbędne. Koncern chce więc symbolicznie zamknąć pewien rozdział, w ostatnich latach naznaczony m.in. skandalem „dieselgate”, i stopniowo żegnać się z tradycyjnym napędem. Trzeba przyznać, że jak mało kto potrzebował nowego otwarcia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu