Emisja plus przejęcia

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-11-09 00:00

Po przejęciu Telmaxu nowa na GPW spółka zamierza dalej konsolidować rynek, pozyskać pieniądze od inwestorów i poprawiać wyniki.

Katowicki Spin, który do końca roku zastąpi na GPW bydgoski Telmax, zamierza w pierwszym kwartale 2005 r. przeprowadzić publiczną emisję około 20 proc. akcji. Spółka chce z niej uzyskać 50-70 mln zł, a pieniądze przeznaczyć na akwizycje oraz rozwój.

— Poprzez przejęcia i rozwój produktów chcemy m.in. przygotować się do dużych projektów, które szykują się w sektorze energetycznym — mówi Michał Górski, wiceprezes Spinu i kandydat na nowego prezesa.

Pod okiem lidera

Spin jest spółką zależną Prokomu. Po połączeniu z Telmaxem gdyński integrator zachowa pozycję największego akcjonariusza spółki (będzie miał 40 proc. akcji). W strategii grupy Prokomu Spin ma się koncentrować na zaawansowanych technologiach dla branż telekomunikacyjnej, zdrowia i energetycznej. Ta ostatnia jest dla spółki szczególnie istotna, stąd połączenie z Telmaxem, który wcześniej kupił Galkom i Informę, dostawców systemów billingowych dla energetyki.

— Dwa najbliższe lata będą przełomowe dla systemów billingowych w energetyce. Chcemy znacząco zwiększyć przychody z tego sektora i udziały w rynku. Spin ma się stać liderem w zakresie rozwiązań billingowych — mówi Michał Górski.

Spin czeka więc ostra walka z Computerlandem (CL), który (przez zależne CIE) jest najgroźniejszym konkurentem Spinu w tym sektorze. Ogółem przychody CL z energetyki wynoszą blisko 100 mln zł, ale obejmują nie tylko aplikacje (w tym poza billingowymi również systemy do paszportyzacji), ale także sprzęt. Spin osiąga z tego sektora około 20 mln zł przychodów. Zdaniem Michała Górskiego, w przyszłym roku można oczekiwać 20-30 proc. więcej.

TP najważniejsza

Najważniejszym klientem Spinu jest jednak Telekomunikacja Polska (TP), dla której katowicka spółka obsługuje cały system billingowy (wymieniła m.in. systemy Comarchu i Wasko). W grudniu kończy się wart 160 mln zł trzyletni kontrakt na obsługę billingu z TP.

— Liczymy na podpisanie kolejnej umowy — mówi wiceprezes Spinu.

Analitycy oczekują po Spinie w 2004 r. 125-130 mln zł przychodów (102 mln zł w 2003 r.). Zysk netto 25 mln zł z 2003 r. będzie jednak trudny do powtórzenia.

— 2003 r. był wyjątkowy ze względu na zakończenie kilku kluczowych dla firmy projektów — wyjaśnia prezes Spinu.

Zdaniem analityków, Spin jest ciekawą spółką z perspektywami i może być interesującą alternatywą dla inwestorów giełdowych.

— Perspektywy dla rynku systemów billingowych są bardzo dobre. Szansą dla spółki są inwestycje w system rozliczeniowy TP, który w całości obsługuje Spin, oraz spodziewany wzrost nakładów na informatykę w energetyce — uważa Włodzimierz Giller, analityk Deutsche Banku.

Czy firma jednak zdoła sprzedać nowe akcje? Zdaniem Włodzimierza Gillera, emisja może się udać, przy założeniu, że spółka da się wcześniej poznać inwestorom.

— Na razie niewiele o niej wiedzą. Jest kojarzona z grupą Prokomu, który ostatnio zawodził rynek — mówi Włodzimierz Giller.

Istotną częścią działalności Spinu może okazać się sektor zdrowia. Spółka wraz z CL obsługuje Narodowy Fundusz Zdrowia, który — zdaniem specjalistów — będzie zwiększał inwestycje w IT. Spin może być też jednym z wykonawców Rejestru Usług Medycznych (RUM — za blisko 800 mln zł ma być realizowany w ramach offsetu przez spółkę Prokomu i Computerlandu).