ET: Polsat może być pośrednikiem

Radosław Omachel
opublikowano: 2003-01-15 00:00

Analitycy uważają, że Zygmunt Solorz jest w stanie zorganizować finansowanie zakupu Elektrimu Telekomunikacji, udziałowca Ery. Jednak rynek dość sceptycznie ocenia możliwość wykorzystania synergii między telewizją a operatorem komórkowym.

Kwota, jaką Polsat i jego ewentualni partnerzy mieliby wyłożyć na przejęcie kontroli nad Elektrimem Telekomunikacją (ET), ma wynieść 600 mln EUR (2,4 mld zł), nie licząc kolejnych 600 mln EUR, jakie ET jest winny Vivendi. Nawet dla największej komercyjnej stacji telewizyjnej w kraju jest to kwota nieosiągalna, bo budżet stacji na 2003 rok wynosi około 150 mln USD, czyli 600 mln zł.

Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu, chce oprzeć plany jego rozwoju na kredytowaniu wewnątrz Grupy Polsat. Na inwestycję w ET, udziałowca sieci telefonii komórkowej Era, to jednak nie wystarczy — choćby dlatego, że możliwości finansowe należącego do grupy Invest-Banku są ograniczone. Pozyskanie całej kwoty na zewnątrz również nie wchodzi w rachubę —Polsat miałby problemy ze znalezieniem zabezpieczenia kredytu na 2,4 mld zł.

Zygmunt Solorz musi wiec znaleźć co najmniej kilku partnerów do tej transakcji. Ma na to miesiąc. Jednym z pewniaków jest Yaron Bruckner, szef Eastbridge.

— Wydaje się, że Zygmunt Solorz nie podpisałby tej umowy, gdyby nie wierzył, że zostanie ona zrealizowana. Polsat przygotowuje się do tej operacji od sześciu miesięcy — twierdzi Andrzej Szymański, analityk DM BIG BG.

Jako jednego z potencjalnych kredytodawców wymienia się bank BPH PBK.

Z kolei Elektrim, który ma 49 proc. w ET, zapowiedział, że rozważy możliwość uczestnictwa w konsorcjum.

Zygmunt Solorz podkreślał ostatnio możliwość wykorzystania synergii między jego telewizją a operatorem sieci komórkowej.

— Telewizja i sieć komórkowa może mają dużo wspólnego, ale nie widzę jasnych synergii, które mogłyby znacząco wpłynąć na podniesienie wartości Polsatu lub Ery — mówi Anna Hess, analityk CDM Pekao SA.

Podobnego zdania jest Andrzej Szymański.

— Znalezienie synergii byłoby możliwe, gdyby ET wciąż posiadał Aster City. Polsat mógłby je połączyć ze swoimi sieciami kablowymi. Stworzenie synergii między operatorami telekomunikacyjnymi a telewizją będzie o wiele trudniejsze — mówi Andrzej Szymański.

Zdaniem analityków, planowaną transakcję z Vivendi ET można traktować jak własną inwestycję Zygmunta Solorza, nie związaną bezpośrednio z telewizją. Przykłady PTE Polsat czy Polisy Życie wskazują, że nie wszystkie inwestycje Zygmunta Solorza kończą się spektakularnymi sukcesami. Jednak rynek zgodnie ocenia, że jeżeli dojdzie do transakcji, Polsat będzie tylko pośrednikiem i wystąpi w charakterze inwestora finansowego. W pierwszej kolejności jako przyszłego właściciela tego pakietu wymienia się Deutsche Telekom — właściciela pozostałych 49 proc. udziałów PTC (operatora Ery). Dla analityków jest jasne, że realizacja umowy między Polsatem a Vivendi byłaby możliwa pod warunkiem, że wcześniej dojdzie do porozumienia w postępowaniu arbitrażowym prowadzonym w Wiedniu między Elektrimem a Deutsche Telekom.