Turystyka ma kluczowe znaczenie dla wielu krajów Europy Południowej. Stanowi 21 proc. greckiej gospodarki i 17 proc. portugalskiej. W wielu regionach sektor jest jedyną gałęzią przemysłu, a zarazem, głównym pracodawcą.

Oczekuje się, że 2021 r. będzie dla branży turystycznej lepszy od poprzedniego. Poprzeczka nie jest jednak zawieszona zbyt wysoko ponieważ wskaźniki z poprzednich dwunastu miesięcy odsłaniają dramatyczne dane. Opublikowane przez Komisję Europejską wskaźniki wskazują bowiem, że liczba turystów we Włoszech, Hiszpanii i Grecji spadła o co najmniej 70 proc.
Jako dowód na głębokość skali załamania podawana jest popularna wśród turystów, grecka wyspa Santorini. W zeszłym roku przybiły do jej brzegów zaledwie trzy statki wycieczkowe, w porównaniu z blisko 600 w 2019 r.
Nadzieją na poprawę ciężkiej sytuacji w jakiej znalazła się branża są wprowadzane programy szczepień przeciwko koronawirusowi. Jednak ich obecne tempo sugeruje, że oczekiwany przez wszystkich efekt może być widoczny dopiero w kolejnych latach. Miną miesiące zanim szczepionkę dostanie na tyle duża część społeczeństwa, aby ludzie mogli ponownie zacząć latać w wypełnionych po brzegi samolotach, odbywać rejsy wycieczkowe lub przesiadywać w zatłoczonych barach wzdłuż plaży.
– Choć są szanse na ożywienie, nie oczekuje się jednak w tym roku pełnego powrotu ruchu turystycznego do poziomu sprzed kryzysu - prognozuje Komisja Europejska.