„Fed musi zniknąć”

Co by zrobił Jim Rogers, gdyby został szefem Fed? „Rozwiązałbym bank centralny i zrezygnował”, odpowiedział.

Rogers jest znany ze sprzeciwu wobec działań Rezerwy Federalnej (Fed). Jego zdaniem, świat lepiej by funkcjonował bez banku centralnego. Przypomina, że działo się tak przez większą część historii. 

- Ameryka miała trzy banki centralne. Dwa pierwsze zniknęły. Ten zniknie także, bo wciąż lewaruje bilans. Wciąż popełnia błąd za błędem i drukuje pieniądze – powiedział Rogers w telewizji RT. - To doprowadzi Fed do autodestrukcji, chyba że politycy uznają, że takie działanie jest pomyłką i zdecydują się od niego uwolnić. Bardziej jednak prawdopodobne, że nastąpi autodestrukcja – dodał.

Odnosząc się do rekordowych wzrostów na amerykańskich rynkach akcji Rogers przypomina, że rynek „unosi się w sztucznym morzu płynności” i że to z pewnością doprowadzi do krachu w pewnym momencie. Słynny inwestor ocenia, że najszybciej można oczekiwać jednak korekty.

- Przy tych wszystkich drukowanych pieniądzach i wydatkach na całym świecie, to może trochę potrwać – powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, moneynews.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / „Fed musi zniknąć”