Rozwój filipińskiej gospodarki w przyszłym roku ma być słabszy niż wcześniej zakładano. Wśród głównych przyczyn wymienia się najwyższą od 14 lat inflację, która uderza w popyt konsumpcyjny, informuje Bloomberg.
Według najnowszej aktualizacji opracowanej przez zespół ekonomiczny prezydenta Filipin, w 2023 r. PKB tego kraju ma wzrosnąć w przedziale 6-7 proc. Wcześniejsze założenia mówiły o 6,5 do 8 proc.
Projekcja na rok bieżący pozostawiona został bez zmian, określając przedział 6,5-7,5 proc.
Z kolei dynamika wzrostu PKB przyspieszyć w latach 2024-2028 do przedziału 6,5-8 proc. wspierana przez interwencję państwa w rolnictwie i przemyśle elektronicznym.
Komitet ds. Koordynacji Budżetu Rozwoju spodziewa się, że inflacja wyniesie średnio 5,8 proc. w tym roku, osiągając szczyt w tym miesiącu. W 2023 ma wyhamować do 2,5-4,5 proc. i wróci do docelowego przedziału 2-4 proc. do 2028 r.
Bangko Sentral ng Pilipinas (BSP), prawdopodobnie podniesie stopy procentowe na posiedzeniu 15 grudnia o 25 lub 50 punktów bazowych.