Jego zdaniem inwestorzy nie tylko patrzą na deficyt budżetowy, czy na dług publiczny, ale przede wszystkim na strukturalne problemy finansów publicznych.
- Czas upływa, a w wielu krajach obecne systemy są nie do utrzymania – dodaje Marko Mrsnik, analityk agencji S&P w Madrycie.
Zdaniem Katainena właśnie Finlandia będzie poligonem doświadczalnym, jak niedobory w systemach emerytalnych wpłyną na stan finansów publicznych i notowania obligacji rządowych. Kraj ma najszybciej starzejące się społeczeństwo Unii Europejskiej.