FIRMY KUPUJĄ TRWAŁE AUTA
We flotach służbowych znajdują się także samochody nieosobowe
WINNE PRZEPISY: Zdaniem Krzysztofa Jezierskiego, administratora floty samochodowej z Tchibo, nieustanna niepewność co do terminów, charakteru i rozmiaru kolejnych zmian przepisów dotyczących homologacji utrudnia planowanie i realizowanie wymiany wyeksploatowanych pojazdów na nowe. fot. BS
Przedstawiciele firm cenią przede wszystkim niezawodność samochodów. Powodzeniem cieszą się pojazdy niemieckie i francuskie. Każda firma pragnąca zakupić kilka aut może liczyć na zniżki i upusty.
Wśród samochodów służbowych nieosobowych, takich jak np. vany czy minivany, dominują marki niemieckie i francuskie. Są wybierane głównie ze względu na ich funkcjonalność i niezawodność.
— W naszej firmie eksploatujemy przeważnie samochody niemieckie. Dawniej 100 proc. floty stanowiły Volkswageny. Obecnie posiadamy również Ople i Fordy, a także pewną liczbę dostawczych Citroenów — mówi Krzysztof Jezierski, administrator floty samochodowej z Tchibo.
Niemiecka niezawodność
Podobnie sytuacja wygląda w innych firmach w Polsce.
Jak podaje Bożena Majchrzak z Atlasu, stare Polonezy zakupione na początku działalności firmy są obecnie zamieniane na Deawoo Lanos oraz na Citroeny Xsara i Berlingo.
— Oprócz tego posiadamy Peugeoty i Ople Combo. Te ostatnie powoli jednak zastępujemy Citroenami Berlingo — twierdzi.
Z samochodów niemieckich korzysta też firma Okocim, która wybrała na samochody służbowe nieosobowe Mercedesy.
Oferta rynku jest na tyle bogata, że może zaspokoić potrzeby firm.
Włodzimierz Czałsow z firmy Okocim uważa, że w chwili obecnej mogą zostać zrealizowane nawet te najbardziej specjalne życzenia klienta. Poza tym wprowadzane na bieżąco nowe modele zapewniają duży wybór.
Jednak, zdaniem Krzysztofa Jezierskiego, często zmieniające się przepisy, określające wymagania homologacyjne, mogą spowodować ograniczenie tej oferty.
Nie tylko cena
Wybierając auta do swojej floty przedsiębiorstwa kierowały się przede wszystkim ceną oraz ekonomicznością pojazdów. Przedstawiciele firm twierdzą, że te dwie cechy samochody niemieckie i francuskie spełniają idealnie.
— Obok ceny decydującym kryterium jest trwałość i niezawodność samochodów. Te dwa czynniki są szczególnie ważne, ponieważ bardzo intensywnie eksploatujemy nasze pojazdy. Poza tym powinny one pozostać sprawne przy dużych przebiegach. Każdy przestój auta z powodów technicznych stanowi dla nas problem organizacyjny oraz przynosi stratę finansową — zauważa Krzysztof Jezierski.
Ważna jest też funkcjonalność samochodu. Ze względu na spędzany w aucie czas i np. częste wyjazdy w długie trasy, pojazd powinien być wygodny i komfortowy.
Przy zakupie samochodów należy zwrócić uwagę na dostępność części zamiennych na rynku.
— Wybierając model zwracaliśmy przede wszystkim uwagę na jego zaplecze serwisowe. Zdarza się bowiem tak, że niektórzy producenci obniżają ceny sprzedawanych pojazdów, lecz później tę różnicę wyrównują narzucając konieczność wykonywania częstych i kosztownych napraw. Staramy się wybierać oprócz tego marki charakteryzujące się niską utratą wartości pojazdu w ciągu pierwszych lat eksploatacji — twierdzi Krzysztof Jezierski.
Upusty regułą
Podobnie jak przy zakupie służbowych samochodów osobowych, w przypadku aut nieosobowych firmom także udaje się wynegocjować upusty. Dawniej ich wysokość zależała przede wszystkim od indywidualnych negocjacji między klientem a importerem lub dealerem.
Zdaniem Krzysztofa Jezierskiego, w chwili obecnej sytuacja wygląda trochę inaczej.
— Centrale większości firm samochodowych posiadają własne programy sprzedaży dla klientów zbiorowych. Ściśle określają one wysokość udzielanych rabatów, która jest wyznaczona liczbą kupowanych aut. Możliwości negocjacji są znacznie ograniczone i zwykle obejmują jedynie pewne elementy wyposażenia lub akcesoria montowane i dostarczane przez dealera — zauważa.
Upusty nietrudno otrzymać. Ma na nie szansę każda firma kupująca większą liczbę samochodów.
— Przy zakupie naszych aut wynegocjowaliśmy zniżkę. Prawdę mówiąc, od tego zawsze zaczynamy rozmowę. Szczególnie atrakcyjną ofertę przedstawił nam Citroen — mówi Bożena Majchrzak.
Patrycja Otto