Pojawiło się kolejne bardzo krytyczne stanowisko wobec rządowego projektu uszczelnienia podatków fundacji rodzinnych, nad którym obecnie pracuje Senat. Utrzymaną w mocno alarmistycznym tonie opinię przedstawiła senatorom Krajowa Rada Radców Prawnych (KRRP). Oceniła dwie najważniejsze zmiany, których celem — zdaniem resortu finansów — jest uniemożliwienie wykorzystywania fundacji rodzinnych do agresywnej optymalizacji podatkowej. Zdaniem KRRP przepisy uderzą też w fundacje nie dopuszczające się podatkowych kombinacji.
Podążaj za pieniędzmi
Pierwsza z ważnych zmian to nałożenie 19-procentowego podatku dochodowego CIT na sprzedaż składników majątkowych po trzech latach od ich wniesienia do fundacji (lock-up). Resort finansów twierdzi, że to konieczne, bo rzekomo wiele fundacji rodzinnych jest zakładanych tylko po to, aby szybko i bez podatku sprzedać wniesione do niej składniki majątkowe (np. nieruchomości, akcje itp).
„W naszej ocenie proponowana karencja na zbycie aktywów nabytych nieodpłatnie (w domyśle od fundatora lub beneficjenta) jest zbyt daleko idącym instrumentem w stosunku do zakładanego celu (uniemożliwienia nadużyć w obszarze unikania opodatkowania). Skoro celem fundacji rodzinnej jest ochrona majątku, to należy ocenić raczej nie fakt zbycia majątku przez fundację, lecz to, co dzieje się ze środkami z tego zbycia, a w szczególności czy są one zwrotnie dystrybuowane do fundatora lub beneficjentów z preferencyjną stawką (15 proc.) podatku” — twierdzi KRRP. Podkreśla, że jeżeli pieniądze po sprzedaży nie idą do fundatora czy beneficjentów, ale są reinwestowane, to trudno w takiej sytuacji mówić o nadużyciu czy uchylaniu się od opodatkowania. Radcy przypominają, że w praktyce sprzedawanie aktywów często wynika z sytuacji rynkowej. Jako przykład podają pakiet akcji notowanych na giełdzie o zmiennym składzie. „Zbywanie jednych akcji i nabywanie innych jest naturalnym elementem zwykłej strategii inwestycyjnej niezwiązanej z uchylaniem od opodatkowania. Również wprowadzenie lock-up do papierów wartościowych jest sprzeczne z zasadami rynkowymi” — czytamy w opinii KRRP.
Radcowska rada konkluduje, że forsowana przez resort finansów zmiana negatywnie wpłynie na płynność fundacji rodzinnych, ograniczy ich możliwości inwestycyjne oraz spowoduje, że przez okres lock-upu (trzy lata) fundacja rodzinna nie będzie
pełnoprawnym uczestnikiem rynku kapitałowego w zakresie posiadanych papierów wartościowych.
„Oczywiste jest, że projektowane przepisy uderzają także w fundacje rodzinne, które nie powstały w celach optymalizacyjnych, lecz po prostu mają kontynuować inwestycje rozpoczęte przez fundatora lub są zmuszone do sprzedaży majątku — uważa KRRP.
Opodatkowanie najmu też kontrowersyjne
Drugą z ważnych zmian jest nałożenie 19-procentowego podatku CIT na najem krótkoterminowy nieruchomości na cele mieszkaniowe. „Celem fundacji jest zabezpieczenie i pomnażanie majątku rodzinnego, czego przejawem może być m.in. wynajem. Wynajem długo- czy krótko terminowy, na cele mieszkaniowe czy inne nie wydaje się wpływać na ogólny cel fundacji i charakter przychodu czynszowego jako przychodu o charakterze pasywnym. Fundacja rodzinna jest jedynie pasywnym odbiorcą czynszu, co jest w pełni zgodne z jej rolą jako podmiotu zarządzającego majątkiem” — twierdzi KRRP.
Podobnie krytyczne stanowisko wobec rządowego projektu zajęła także Konfederacja Lewiatan, która ostrzegła, że proponowane zmiany zastopują inwestycje fundacji rodzinnych. Pozytywnie natomiast zaopiniowała go Rada Firm Rodzinnych funkcjonująca przy Konfederacji Lewiatan.
Ostateczna decyzja Senatu wobec ustawy ma zapaść na posiedzeniu w dniach 6-7 listopada. Resort finansów szacuje, że dzięki zmianom budżet państwa zyska 2,2 mld zł w ciągu 10 lat. Co warte podkreślenia — nie przedstawił żadnych danych potwierdzających wykorzystywanie fundacji rodzinnych do unikania podatków. Obecnie na rynku istnieje ok. 3 tys. fundacji rodzinnych.
