Fundusze trzymają rękę na pulsie

Artur Szymański
opublikowano: 29-06-2006, 00:00

Indeksy GPW wzrosły w środę już po raz czwarty z kolei. Zwyżka indeksów nie ma wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, zwłaszcza dzień przed posiedzeniem amerykańskiego banku centralnego (Fed). Dla największych graczy ma to chyba jednak drugorzędne znaczenie. Negatywnym wpływem rosnących rentowności amerykańskich obligacji na atrakcyjność akcji polskich spółek zarządzający martwić się będą już na początku lipca. Na razie liczą się przede wszystkim wyniki kwartalne funduszy. Dlatego też rozpoczęty w piątek wzrost cen akcji należy traktować wyłącznie jako window dressing, minimalizujący majowe i czerwcowe straty.

Pod koniec I kwartału WIG20 znajdował się w okolicy 2860 pkt. Środową sesję zakończył raptem 10 pkt niżej. Dzięki wyciąganiu cen akcji za uszy w okolice poziomu z końca marca fundusze uchronią się przed wykazaniem strat w II kwartale. Nie zabraknie z pewnością i takich, które pochwalą się zyskami, mimo generalnie kiepskiej koniunktury na giełdzie. Czwarta kolejna dodatnia sesja z pewnością cieszy posiadaczy akcji, ale nie powinni oni tracić chłodnego spojrzenia na perspektywy rynku w najbliższych dniach. Te nie rysują się bowiem w jasnych kolorach.

Zagrożenie dla koniunktury na rynkach wschodzących może przyjść z USA. W czwartek inwestorzy będą nerwowo czekać na decyzję i wieczorny komunikat po posiedzeniu Fed. Podwyżka stóp o 25 pkt bazowych jest pewna. Ale nie można wykluczyć, że strażnicy polityki monetarnej w USA zdecydują się na podniesienie stóp o 50 pkt. Taki krok przełoży się na wzrost rentowności amerykańskich papierów skarbowych. Stracą natomiast w oczach zagranicznych inwestorów atrakcyjność rynki akcji, zwłaszcza krajów rozwijających się, takich jak Polska. Grozi nam więc odpływ kapitałów za ocean.

Udany dzień mieli posiadacze akcji Biotonu. Walory biotechnologicznej spółki notowano po raz pierwszy bez prawa poboru. W stosunku do ustalonego przez giełdę kursu odniesienia 1,89 zł na zamknięciu kurs skoczył o 9,5 proc. przy ponad 113-milionowych obrotach. O 3,6 proc. wzbogacili się akcjonariusze Telekomunikacji Polskiej, która we wtorek jako jedyna ze ścisłego grona gigantów rynku nie wzięła udziału w windowaniu wartości WIG20. Podrożały akcje wszystkich spółek surowcowych, nieco gorzej natomiast wiodło się bankom. Wśród trzech spółek z czołowej dwudziestki, które straciły na wartości, dwie to właśnie reprezentantki sektora finansowego. PKO BP zniżkował o 0,5 proc., a BRE Bank staniał o 1,4 proc. Trzecim spadkowiczem jest Boryszew, tracący na zamknięciu 0,5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane