Gdy konkurent podbiera pracowników

DR PATRYCJA ZAWIRSKA, radca prawny kierujący zespołem Prawa Pracy K&L Gates Jamka
opublikowano: 28-11-2014, 00:00

KOMENTARZ PRAWNIKA

Nie można zabronić składania ofert pracy osobom, które są już zatrudnione przez inny podmiot. Jest to działanie powszechne i dozwolone — dopóki nie przybiera formy agresywnego „podkradania” pracowników (tzw. employee poaching). To ostatnie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Dzieje się tak np. w sytuacji, gdy menedżer odchodzi do innej spółki i namawia podwładnych do przyłączenia się do transferu, wykorzystując przy tym wiedzę na temat ich dotychczasowego wynagrodzenia. Gama dostępnych środków obrony jest szeroka. Większość z nich należy stosować prewencyjnie.

Przede wszystkim wskazane jest zawarcie z kluczowymi pracownikami umów o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.

Ich zasadniczą część stanowi zakaz współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność konkurencyjną wobec pracodawcy. Umowy te mogą odnosić się również do czynów nieuczciwej konkurencji, w tym do zakazów naruszania tajemnicy przedsiębiorstwa oraz nakłaniania pracowników lub innych kontrahentów pracodawcy do zakończenia z nim współpracy. Można zastrzec, że naruszenie tych zakazów po ustaniu stosunku pracy skutkuje koniecznością zapłaty na rzecz byłego pracodawcy wysokiej kary umownej. Co więcej, jeśli spółka inwestuje w rozwój pracowników, ponosząc w tym celu dodatkowe wydatki, to warto podpisać z nimi umowy zobowiązujące do zwrotu kosztów szkolenia w przypadku przedwczesnego „porzucenia” pracy. Wprowadzenie zaś monitoringu służbowej poczty zwiększy szanse na szybkie wykrycie pierwszych prób podkradania pracowników.

Opisane środki prewencyjne nie ochronią jednak przed działaniami podmiotów zdeterminowanych, by zaszkodzić przedsiębiorcy.

Atakowany pracodawca nie musi czekać z reakcją do momentu, aż jego pracownik zdecyduje się ofertę zatrudnienia przyjąć. Wystarczy, że dojdzie do nakłaniania, a okoliczności sprawy będą wskazywały, iż miało ono na celu przysporzenie korzyści nakłaniającemu lub osobom trzecim albo szkodzenie przedsiębiorcy. Wtedy od nieuczciwego podmiotu można domagać się nie tylko zaniechania niedozwolonych działań (zaprzestanie nakłaniania do rozwiązania umowy) i usunięcia ich skutków (np. poprzez wycofanie propozycji zatrudnienia w najdalszym zakresie dopuszczalnym przez prawo). Można wystąpić również z roszczeniem o złożenie przez „podkupującego” odpowiedniego oświadczenia. Nic nie stoi na przeszkodzie, by było to publiczne oświadczenie z przeprosinami. Ono natomiast może negatywnie wpłynąć na reputację i obroty nieuczciwego przedsiębiorcy. Możliwe jest także dochodzenie naprawienia wyrządzonej szkody. Uzyskanie odszkodowania nie jest jednak łatwe. Wymaga „twardych” dowodów i wykazania istnienia adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy podkradaniem pracowników a wyrządzoną szkodą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DR PATRYCJA ZAWIRSKA, radca prawny kierujący zespołem Prawa Pracy K&L Gates Jamka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu