Gdy źródło staje się źródełkiem

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 31-01-2016, 22:00

Nie ma roboty” — takie zdanie usłyszałem we wtorkowe popołudnie w ratuszu jednego z miast. Padło z ust przedstawiciela oferenta, startującego w przetargu na przebudowę lokalnej ulicy. Reakcja stojącego obok samorządowca była natychmiastowa. „To będziemy ogłaszać kolejne przetargi” — powiedział. Nie dlatego, że chciał się ulitować nad losem szukających zajęcia firm, ale z chłodnej kalkulacji.

Wyczuł, że na przednówku oferenci gotowi są zejść z marży, byle tylko dostać miejskie zlecenie.

Po otwarciu ofert okazało się, że miał rację. Po zamówienie warte raptem kilka milionów złotych ustawiła się długa kolejka chętnych. Konkretnie — trzynastu, a w ich gronie znalazły się znane giełdowe i międzynarodowe spółki, które zdecydowały zająć się w sumie niedużym zleceniem. Co ważniejsze, większość ofert mieściła się w przewidywanych kosztach, a najtańsza okazała się o ponad milion złotych tańsza.

Dla lokalnego samorządu to świetna wiadomość. Dla zewnętrznego obserwatora — przykład ostrej, cenowej rywalizacji firm o komunalne zlecenia.

Bo wszystko wskazuje na to, że komunalne źródło, choć nie wysycha, to na razie zamienia się w źródełko. Na poziomie makro widać, że samorządy przykręciły kurek z wydatkami. Świadczą o tym wyniki sektora za 11 miesięcy 2015 r., które niedawno ogłosił resort finansów. Nadwyżka budżetowa gmin, powiatów i województw wyniosła prawie 12 mld zł — rzecz niesłychana pod koniec roku, kiedy zwykle plus zamienia się w duży minus. Cud? Kreatywna księgowość? Bynajmniej. Po prostu samorządy, które z trudem radzą sobie z kontrolowaniem wydatków bieżących, by poprawić bilans, cięły wydatki majątkowe, te najbardziej oczekiwane przez biznes. Prognozuje to również agencja ratingowa Fitch, która wróży, że inwestycje komunalne skurczą się z przewidywanych 40 mld zł w ubiegłym roku (choć może się okazać, że to i tak za dużo) do 34 mld zł w 2016 r. i będą stanowić jedynie 15 proc. całości wydatków (przyzwoity poziom to 20 proc.).

Trudno za to „winić” samorządowców. Wielu z nich przygotowuje się do aplikowania po unijną mannę i zaciska dziś pasa, by jutro mieć na wkład własny.

Ale to jutro może nadejść dopiero w 2018 r. Według Fitcha, dopiero wówczas samorządy zwiększą inwestycje (w sumie nie mają wyjścia, wiadomo — wybory). Mam wrażenie, że ci włodarze, którzy teraz inwestują, nie czekając na dotacje Brukseli, nie są jednak frajerami i w zamian za przyśpieszenie inwestycyjne mogą liczyć na niższe bądź realne wyceny. Gdy ruszy (oby) lawina z unijną kasą, tak tanio już nie będzie. © Ⓟ

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TADEUSZ MARKIEWICZ, wydawca, opiekun sekcji samorządowej

Polecane