O zadaniach czekających na człowieka, który ma objąć najważniejsze stanowisko w GM, pisze Dziennik Gazeta Prawna. Następca zwolnionego Fritza Hendersona dopiero zostanie wybrany. Spekuluje się, że GM mianuje kogoś spoza firmy. Międzynarodowy proces rekrutacyjny zajmie prawdopodobnie miesiące.

Fotel prezesa nie zawsze jest tak wygodny, jak się nam wydaje.
None