Giełdowe byki przejdą do kontrataku

opublikowano: 05-11-2018, 22:00

Analitycy DM mBanku są przekonani, że ceny akcji odbiją w listopadzie i koniec roku będzie udany dla inwestorów.

Choć obroty były mizerne, to WIG20 urósł na sesji 5 listopada o ponad 1 proc. Dobre nastroje panowały również na rynkach zagranicznych. Było z czego odbijać, bo październik był dla globalnych rynków najgorszym miesiącem od wielu lat. DAX spadł o 6,5 proc. S&P500 o 6,9 proc., a Nasdaq aż o 9,2 proc.

Przyczyn było bez liku: słabsze dane makro z Europy i Chin, rozczarowujące wyniki spółek europejskich, spowolnienie na amerykańskim rynku nieruchomości, korekta notowań spółek technologicznych, obawy o włoski budżet, eskalacja wojny handlowej i negatywny odbiór wyników wyborów w Niemczech.

„Czy niedźwiedzie przejęły kontrolę nad rynkiem? Naszym zdaniem jeszcze nie. Oczekujemy odbicia indeksów w listopadzie” — napisali analitycy Domu Maklerskiego mBanku w comiesięcznym raporcie, zawierającym strategię dla rynku akcji. Zdaniem ekspertów, nie ma co martwić się sytuacją gospodarczą Stanów Zjednoczonych, ponieważ dane makro i wyniki przedsiębiorstw wciąż będą bardzo dobre. W Europie nadzieje wiązać można z poprawą wielkości produkcji samochodów, co powinno wpłynąć na wskaźniki makroekonomiczne. Tymczasem — jak zwracają uwagę eksperci — wyceny akcji dyskontują przeciwny scenariusz, a wskaźnik C/Z dla DAX to 11,3. W Chinach rząd podjął natomiast działania zmierzające do stymulacji gospodarki.

Dla rodzimej giełdy ulgę może przynieść mniejszy strumień pieniędzy, odpływający z funduszy. We wrześniu według danych Analiz Online z TFI klienci wycofali 3,5 mld zł netto, w tym 1,9 mld zł z rozwiązań akcyjnych i absolutnej stopy zwrotu (głównie z Altus TFI). Był to najgorszy wynik od października 2008 r. Analitycy mBanku uważają, że w październiku umorzenia były kontynuowane, ale na mniejszą skalę, a na korzyść GPW przemawiać może też fakt, że główne indeksy nie były słabsze od najważniejszych zagranicznych odpowiedników.

„Oczekujemy, że wyprzedaż w funduszach będzie odgrywać mniej znaczącą rolę w najbliższych tygodniach, a indeksy będą podążać w kierunku wyznaczonym przez globalne rynki akcji” — uważają analitycy. Ich faworytami w listopadzie są akcje spółek z sektora finansowego, mocno przecenione w październiku. Do „kupuj” podniesiono w raporcie rekomendacje dla ING, PKO BP, Santrandera i PZU, a do „trzymaj” dla Banku Millennium. Zwrócono również uwagę na odbicie marż rafineryjnych, które zwykle jest korzystne dla notowań PKN Orlen i Grupy Lotos. Poprawia się również sentyment inwestorów do spółek energetycznych, głównie za sprawą PGE. Eksperci DM mBanku pozytywnie oceniają też perspektywy spółek z sektora IT, w którym do faworytów zaliczono Atende, Asseco SEE i Comarch. Za przesadzone analitycy uważają obawy inwestorów o spadek wyników sektora deweloperskiego, który wyceniany jest obecnie ze wskaźnikiem C/WK na poziomie 0,6. Wśród preferowanych akcji wymieniono Dom Development, Atal i LC Corp, a wśród atrakcyjnie wycenianych także Echo, Archicom i Lokum Dewelopera.

Tylko co piąty nie stracił

Około 80 proc. funduszy inwestycyjnych poniosło stratę w październiku, wynika z danych firmy Analizy Online. To konsekwencja głębokich spadków cen akcji, a wyjątkiem były jedynie giełdy w Brazylii i Turcji. W Polsce dostępne są już tylko trzy fundusze inwestujące nad Bosforem. Dwa z nich zarobiły (Santander Akcji Tureckich 2,2 proc., a Investor Turcja 0,5 proc.), jedno — straciło 0,5 proc. (UniAkcje: Turcja). Wyniki w tej grupie są bardzo zmienne, a w długim terminie fundusze te traciły pieniądze klientów. Średni wynik za rok to -38 proc., a za trzy lata -32,7 proc. Stabilniejsze rezultaty osiągają fundusze inwestujące w instrumenty dłużne. W październiku średnia stopa zwrotu funduszy dłużnych papierów skarbowych wyniosła 0,2 proc., a po 0,1 proc. zarobiły fundusze dłużne polskie uniwersalne oraz gotówkowe i pieniężne. „Na zero” wyszły fundusze dłużne polskie korporacyjne. Duże straty poniosły natomiast fundusze akcji, w tym zarabiające do tej pory najlepiej fundusze akcji amerykańskich. Ich średnia strata w październiku sięgnęła 7,6 proc. Jeszcze więcej, bo o 8,3 proc., potaniała przeciętna jednostka funduszy akcji azjatyckich (bez Japonii). Rodzime fundusze akcji polskich małych i średnich spółek straciły po 7 proc., a uniwersalne 6,6 proc. Strata za 12 miesięcy to — odpowiednio — 18,4 oraz 17,1 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Giełdowe byki przejdą do kontrataku