Giełdy akcji zdominowała dramatyczna przecena banków

Przemek Barankiewicz
23-07-2002, 22:00

Sytuacja na światowych giełdach pozostaje bardzo zła. Początek sesji za oceanem, po kilku niezłych wynikach spółek „tradycyjnej” gospodarki, przyniósł lekką zwyżkę. Z każdą minutą rosła jednak podaż, a w najgorszych nastrojach byli udziałowcy banków J.P.Morgan i Citigroup, podejrzanych o ukrywanie kondycji finansowej Enrona. Dramatyczna przecena dosięgła także banki na Starym Kontynencie, po ostrzeżenia belgijskiego Fortisu i liczeniu strat na bankructwie WorldComu, którego kurs mocno rósł drugą sesję z rzędu.

J.P.Morgan i Citigroup, wchodzące w skład indeksu Dow Jones, straciły po blisko 20 proc. Coraz bardziej możliwe staje się oskarżenie ich o ukrywanie tragicznej sytuacji Enrona. Jeśli do tego dodamy zaangażowanie obu banków w WorldCom, tak wysoka przecena wydaje się uzasadniona. We Frankfurcie kurs HVB Group spadł o 10 proc., Commerzbanku o 8 proc., a Deutsche Banku o 6 proc. Równie mocno zniżkował Allianz, do czego przyczyniły się jeszcze ostrzeżenia ubezpieczeniowej grupy Aegon.

Spadki największych banków USA hamowały wzrost indeksu Dow Jones. Jeszcze na początku sesji był on na plusie po raz pierwszy od czterech sesji, bo dobre wyniki opublikowali Gillette, Colgate i Kimberly-Clark. W efekcie rosła m.in. wycena Procter&Gamble, jedynego papieru z indeksu Dow Jones, która w tym roku notuje zwyżki.

Trwa festiwal złych wiadomości z sektora telekomunikacyjnego. Po poniedziałkowej redukcji prognoz przez Bell South, we wtorek fatalne wyniki podał AT&T, lider rynku, oraz SBC Communications. AT&T miał najgorszy kwartał od 22 lat, do czego przyczyniło się urealnienie wartości aktywów kablowych w księgach.

Jeśli słabe są telekomy, źle musi się wieść producentom sprzętu telekomunikacyjnego. Lucent Technologies, numer jeden w USA, stracił w II kwartale 7,9 mld USD, co skłoniło koncern do zwolnienia 7 000 pracowników. Kurs spółki stracił 20 proc. W Europie ostra przecena ponownie dotknęła Ericssona i Nokię. Szwedzka spółka ucierpiała po obniżeniu ratingu dla długu przez agencję Moody’s.

Kryzys od dawna mocno uderza w sektor energetyczny. Amerykańskie Dynegy straciło ponad 60 proc. swej rynkowej wartości. Agencja Standard & Poor’s obniżyła rating dla długu spółki, co przesądziło o rezygnacji z planów emisji obligacji.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełdy akcji zdominowała dramatyczna przecena banków