Rzadko się zdarza, by w jednym miejscu szefowie najważniejszych giełd Europy spotkali się, by dyskutować o przyszłości. Czy wspólnej?
Jutro w Warszawie, podczas konferencji „Pulsu Biznesu” i Świata Książki pt. „Rynki kapitałowe jutra: Europa, USA... świat”, zetrą się poglądy na to, w którą stronę powinna zmierzać konsolidacja giełd. Będą o tym dyskutować zarządzający największymi giełdami Europy Zachodniej i naszego regionu: OMX, Kopenhagi, Wiednia, Euronextu, Londynu, Warszawy, Pragi, Bratysławy i Budapesztu.
Pewne jest tylko jedno: wszyscy uczestnicy konferencji zgadzają się, że konsolidacja rynków kapitałowych Europy jest nieunikniona. Kwestią otwartą pozostaje sposób, w jaki miałoby to nastąpić.
Przedstawiciele giełd środkowoeuropejskich skłaniają się ku budowie silnego centrum kapitałowego w tej części Europy, będącego nie tyle przeciwwagą dla silnie rozwiniętych giełd z Zachodu, ile poważnym partnerem możliwego w przyszłości, choć mało jeszcze prawdopodobnego, paneuropejskiego aliansu. Być może wynika to z obaw przed marginalizacją rynków, które mają niedługą historię, ale ogromny potencjał rozwoju. Obawy te może rozwiać prezes giełdy budapeszteńskiej, związanej z giełdą wiedeńską.
Wiesław Rozłucki, prezes GPW, potrzebuje partnera, który wspomoże go w strategicznym planie budowy silnego Warsaw City. Kto wchodzi w grę? Najwięksi unikają jednoznacznych deklaracji, czekając na wybór sposobu prywatyzacji GPW, ale między wierszami wspominają, że warszawska giełda jest zbyt ważna, by przejść obok niej obojętnie.