Brytyjski Barclays oraz australijski Macquarie Group zwyżkowały po wypowiedziach Jamie’ego Dimona z JP Morgan, który stwierdził, że kryzys na rynku kredytowym będzie mniejszy niż przypuszczano, a kupujący już teraz powracają do pewnych typów produktów hipotecznych.
Daimler AG, Air France-KLM Group i Korean Air Lines wspinały się dzięki nie najwyższym - przynajmniej na początku sesji - cenom ropy. Z kolei do wzrostów Norsk Hydro ASA oraz BHP Billiton przyczyniły się ogłoszone wczoraj wyniki finansowe spółki Alcoa, które okazały się trochę lepsze od oczekiwanych przez analityków.
W indeksie Dow Jones Stoxx 600 Index przewodziły wzrosty Credit Suisse Group oraz Nokii (podniesiona rekomendacja), a w MSCI Asia Pacific Index - zwyżki Mitsubishi oraz UFJ Financial Group. W Wielkiej Brytanii rosły spółki budowlane: Barratt Developments oraz Taylor Wimpey. W rezultacie do godz. 14. indeks FTSE100 wzrósł o 1,2 proc., CAC o 1,14 proc., a Dax o 1,07 proc.
Kontrakty terminowe na akcje spółek amerykańskich najpierw były na minusie, ale już na półtorej godziny przed rozpoczęciem sesji w USA pozwalają przypuszczać, że Stany rozpoczną sesję na zielono. W trakcie notowań – o godz. 16.30. czasu polskiego podane zostaną tygodniowe dane nt. zapasów paliw w USA, które mogą mieć wpływ na ceny ropy, a przez to – na cały rynek.