Giełdy w dół, miedź w górę. Co się dzieje?

Jarosław Romanowski, dyrektor generalny ds. handlu i zabezpieczeń KGHM
20-06-2011, 00:00

Na świecie rosną obawy o inflację oraz kondycję dolara amerykańskiego

W połowie lutego został ustanowiony historyczny rekord notowań miedzi — blisko 10200 USD za tonę. Można wymienić trzy najbardziej istotne powody silnego wzrostu cen obserwowanego w ostatnich miesiącach ubiegłego roku oraz w pierwszych tygodniach bieżącego roku. Pierwszym czynnikiem było zapowiedziane utworzenie w USA funduszy typu ETF, gromadzących metal w magazynach. Kolejnym argumentem, powtarzanym jak mantra od wielu miesięcy, był oczekiwany powrót chińskich przedsiębiorstw do wzmożonych zakupów rafinowanego metalu, po okresie opierania się na zapasach zgromadzonych w poprzednich okresach. Trzecim, nie mniej istotnym czynnikiem, był ogłoszony jesienią pakiet stymulacyjny w USA (QE2), który dał inwestorom świeży zastrzyk środków finansowych.

Co się od tego czasu zmieniło? Zbliżamy się do zakończenia pierwszego półrocza, a nowych funduszy ETF do dzisiaj nie uruchomiono, ale pojawiło się szereg wątpliwości dotyczących ich potencjalnego sukcesu rynkowego. Chiński zwiększony popyt przesunięty na kolejne miesiące, natomiast pakiet QE2 w USA właśnie się kończy. Dodatkowo pogarszają się dane z rynku pracy w USA oraz spadają ceny nieruchomości, natomiast agencje ratingowe zaczęły wspominać o możliwości obniżenia oceny największej gospodarki świata. W Europie problemy finansowe Grecji pogłębiają się i kraj ten jest już na progu bankructwa, które może mieć poważne konsekwencje dla sektora bankowego i całej Unii Europejskiej. W Chinach inflacja osiągnęła właśnie najwyższy poziom od blisko trzech lat i kraj ten kontynuuje proces zacieśniania polityki monetarnej. Nagromadzenie negatywnych informacji widoczne jest zwłaszcza w ostatnich kilku tygodniach, ale nie wywierają one znaczącego wpływu na notowania czerwonego metalu.

Widoczny jest natomiast wyraźny spadek zależności cen metalu i wahań indeksów giełdowych. Od początku maja indeks DJIA wyraźnie traci po serii gorszych od oczekiwań wskaźników ekonomicznych. Miedź systematycznie zyskuje jednak na wartości. Z czego może wynikać wzrost zainteresowania miedzią pomimo spadków na giełdach akcji? Jednym z możliwych powodów wydaje się być wzrost obaw o rosnącą na świecie inflację oraz siłę tracącego na wartości dolara amerykańskiego. Inwestorzy coraz bardziej doceniają aktywa, które mają realną, a nie umowną wartość. Sytuacja fundamentalna rynku miedzi nie zmienia się znacząco. Rynek jest zbilansowany i nowe projekty górnicze nadal pozostają w fazie budowy lub dokładniejszych badań. Ich pojawienie się zapowiadane jest na lata 2013-2015. Do tego czasu, w przypadku kontynuacji wzrostu popytu na miedź, może zacząć jej okresowo brakować.

Analitycy bankowi nie tracą optymizmu i wielu z nich oczekuje przekroczenia w przyszłym roku 10000 USD za tonę, a najwyższa obecnie prognoza wskazuje 12000 USD. Nadal pojawiają się podobne argumenty — w drugiej połowie roku powrócą chińscy inwestorzy, a w gospodarkach zachodnich będzie lepiej. Pozostaje jednak pytanie, czy już obecnie walczący z rosnącymi kosztami finansowania przetwórcy metalu wytrzymają takie ceny oraz ile, w przypadku realizacji takiego scenariusza, będzie warte 12000 USD?

Jarosław Romanowski

dyrektor generalny ds. handlu i zabezpieczeń KGHM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Romanowski, dyrektor generalny ds. handlu i zabezpieczeń KGHM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełdy w dół, miedź w górę. Co się dzieje?