Giganci tracą najwięcej
Po trwającej od ponad roku bessie indeks największych spółek GPW — WIG 20 — z trudem obronił się przed spadkiem poniżej 1100 punktów. Jego aktualna wartość 1102,12 pkt i tak jest jednak najniższa od ponad 30 miesięcy.
Do pokonania kolejnej bariery wynoszącej 1100 punktów dla indeksu WIG 20 — przynajmniej na razie — nie doszło. Dalszy spadek nie jest jednak wykluczony. Analitycy twierdzą, że w tym tygodniu WIG 20 powinien obronić ten poziom. Jeśli tak się stanie, niewykluczony jest wzrost do 1200 punktów. Jednak już na jesieni, tuż po wyborach, wartość indeksu największych giełdowych spółek może spaść nawet poniżej 1000 punktów.
Sprzedaje zagranica
Za obecnymi spadkami na giełdzie stoją głównie inwestorzy zagraniczni, którzy pozbywają się akcji spółek związanych z branżą telekomunikacyjną.
— Obecnie stroną podażową są inwestorzy zagraniczni. WIG 20 bronił się jedynie dzięki krajowemu kapitałowi. Cena takich walorów jak Pekao SA uchroniła się przed przeceną, jednak nie są to wzrosty, lecz jedynie podciąganie kursu — mówi Rafał Grzybowski, makler BDM PKO BP.
Andrzej Łucjan, analityk BM BPH, zauważa, że obecnym spadkom towarzyszą znikome obroty.
— Może to wskazywać na to, że dno jest już blisko. Trzeba jednak pamiętać, że trend trwa i rynek może spadać pod własnym ciężarem — dodaje Andrzej Łucjan.
Słaba gospodarka
Masowe wycofywanie się inwestorów zagranicznych z polskich akcji w ostatnim czasie wynika z coraz słabszych ocen perspektyw rozwoju rodzimej gospodarki.
— Deficyt budżetu w 2002 wyższy niż 36 mld zł może spowodować masowy odwrót zachodnich instytucji — mówi Rafał Grzybowski.
— Wydaje się, że impulsu do wzrostu może nie dać nawet ewentualna obniżka stóp, ponieważ decyzja w tej sprawie w dużym stopniu jest już uwzględniona w cenach akcji — ocenia Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny PBK AM.
Fatalna sytuacja dotyczy głównie największych spółek giełdy. Brak rozstrzygnięć w rozmowach dotyczących przyszłości Elektrimu i dalszej prywatyzacji TP SA powoduje przecenę walorów tych spółek.
— Powodzenie tych rozmów pozwoli kursom akcji obu spółek na wzrosty. Przy obecnej cenie rynkowej TP SA nie ma obawy, że MSP przeprowadzi publiczną ofertę jej akcji — twierdzi Rafał Grzybowski.
Przedłużające się negocjacje MSP i FT w sprawie sprzedaży pakietu TP SA mają zły wpływ na notownia innych giełdowych gigantów. Rynek boi się, że równie trudne będą negocjacje w sprawie sprzedaży kolejnego pakietu PKN Orlen.
— Sprzedaż pakietu PKN jest spóźniona, wcześniej spółka była wyceniana znacznie wyżej. Akcje zniżkują poddając się panującemu na rynku trendowi — uważa Alfred Adamiec.
Rynek źle też ocenia sytuację KGHM.
— KGHM przez udziału w Telefonii Lokalnej jest kojarzony z branżą telekomunikacyjną, co przyczynia się do spadku ceny jego akcji — dodaje Andrzej Łucjan.
— WIG 20 swoje dno wyznaczy tuż po wyborach, m.in. ze względu na perturbacje w spółkach, w których znaczącą rolę odgrywa Skarb Państwa. Wartość indeksu może spaść poniżej 1 tys. punktów — ocenia Rafał Grzybowski.



