Gilowska: Ograniczenia w kredytach walutowych niekorzystne dla Polaków

Polska Agencja Prasowa SA
10-02-2006, 16:55

Ograniczenia w udzielaniu hipotecznych kredytów walutowych przez banki trochę pogorszą sytuację obywateli i są projektem dyskusyjnym - uważa wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska.

Ograniczenia w udzielaniu hipotecznych kredytów walutowych przez banki trochę pogorszą sytuację obywateli i są projektem dyskusyjnym - uważa wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska.

    Propozycje ograniczeń dotyczących kredytów walutowych zostały w środę przygotowane przez Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego i przekazane bankom. Nadzór bankowy nie ujawnił szczegółów tej propozycji.

    W piątek Gilowska powiedziała dziennikarzom po spotkaniu ze środowiskami medycznymi, że propozycje ograniczeń w dostępie do kredytów walutowych, dyskutowane obecnie przez banki i Narodowy Bank Polski, utrudnią obywatelom "podjęcie jakiejś gry kredytowej".

    Dodała, że obywatele "wprawdzie zdaniem niektórych lekkomyślnie trochę korzystali z kredytów denominowanych w walutach obcych". "Ale moim zdaniem obywatele są dorośli i mają prawo do pewnej dozy lekkomyślności w podejmowaniu decyzji" - powiedziała.  Zaznaczyła, że ograniczenia nie pogorszą sytuacji banków.

    Od kilkunastu miesięcy banki i nadzór bankowy dyskutują nad ograniczeniami dotyczącymi udzielania kredytów mieszkaniowych w walutach obcych.

    Część banków proponowało nawet wprowadzenie całkowitego zakazu udzielania takich kredytów. Jednak nadzór bankowy w grudniu 2005 r. informował, że całkowity zakaz udzielania kredytów walutowych nie jest rozważany.

    Jak w piątek powiedział w Radiu Zet prezes NBP Leszek Balcerowicz, ograniczenia nie będą oznaczały zakazu.

    Prezes Związku Banków Polskich (ZBP) Krzysztof Pietraszkiewicz powiedział w czwartek PAP, że ZBP 3 marca ma wyrazić swoją ostateczną opinię w sprawie propozycji ograniczeń dotyczących kredytów walutowych. Wyjaśnił, że udzielanie kredytów denominowanych w walutach obcych przy przekroczeniu pewnych wskaźników będzie wymagało od akcjonariuszy podniesienia kapitału banku.

    Pietraszkiewicz zaznaczył, że banki będą miały wybór - "czy prowadzić jakiś rodzaj działalności i w jakim zakresie kosztem mniejszej aktywności na innych rynkach, czy też ograniczyć swoją aktywność w danym segmencie dla większej obecności na rynkach, które nie są obłożone pewnymi dodatkowymi obciążeniami".

    Kształt proponowanych regulacji jest związany z wymogami tzw. Nowej Umowy Kapitałowej (NUK) określonej przez Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego, czyli norm ostrożnościowych dla instytucji finansowych. NUK wchodzi w życie z początkiem 2007 r. Nakłada on na banki m.in. obowiązek dostosowywania kapitałów do ryzyka.

    Większość nowo udzielanych kredytów na cele mieszkaniowe to właśnie kredyty walutowe. Tymczasem kredytobiorcy w większości nie orientują się w ryzyku walutowym i nie zdają sobie sprawy z możliwości wzrostu miesięcznych rat spłaty kredytu w sytuacji osłabienia złotego wobec waluty kredytu. Wiąże się to z ryzykiem spłaty kredytów dla banków - mówi część bankowców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Gilowska: Ograniczenia w kredytach walutowych niekorzystne dla Polaków