Goldman Sachs: w następnym kryzysie jen umocni się do 60 JPY za dolara

opublikowano: 28-02-2019, 08:13

Bernhard Rzymelka, strateg walutowy Goldman Sachs uważa, że następny kryzys może przynieść większe umocnienie japońskiego jena niż w 2008 roku.

Po tzw. szoku Lehmana pod koniec 2008 roku jen, który ma status bezpiecznej przystani, zaczął się umacniać w kolejnych latach, aby w październiku 2011 roku osiągnąć powojenne maksimum 75,35 JPY za dolara.

- Następnym razem będzie to 60 jenów za dolara – przekonuje Rzymelka. - Istnieje ogromny lewar, który został zbudowany w japońskim systemie finansowym w stosunku do dolara – dodał.

Bank Rozliczeń Międzynarodowych to jedna z instytucji, która ostrzegła o ryzyku wynikającym z nagromadzenia przez japońskie banki ogromnych aktywów dolarowych, które zależą od finansowania rynkowego. Stało się tak, bo japońscy pożyczkobiorcy nie mają dostatecznych depozytów dolarowych aby sfinansować te zagraniczne pożyczki. Według raportu Banku Rozliczeń Międzynarodowych z czerwca 2017 roku, były to setki miliardów dolarów na koniec 2016 r.

Obecnie za dolara trzeba zapłacić 110,79 JPY.

24098342-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Kryptonewsy
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE
Kryptonewsy
autor: Karolina Wysota
Wysyłany raz w miesiącu
Karolina Wysota
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu