Gorące dni gorącej muzyki

Robert Buczek
opublikowano: 2006-07-14 00:00

W tegorocznej edycji Warsaw Summer Jazz Days (WSJD) 18 lipca na scenie Torwaru Kameralnego (godz. 19) wystąpi jeden z najwybitniejszych gitarzystów świata — Paco de Lucia.

Francisco Sanchez Gomez (pseudonim de Lucia przyjął na cześć matki, Lucii), urodził się w 1947 r. w niewielkiej miejscowości Algeciras na południu Hiszpanii. Od najmłodszych lat wzrastał w atmosferze muzyki gitarowej i flamenco — jego pierwszymi nauczycielami byli ojciec i brat, zawodowi muzycy. Paco pierwszą gitarę dostał od ojca jako pięciolatek i od razu rozpoczął intensywną edukację muzyczną. Pierwszy raz publicznie wystąpił w 1958 r., a jego debiut płytowy („La fabulosa guitarra de Paco de Lucia”) miał miejsce po kolejnych dziewięciu latach. Początkowo de Lucia pozostawał pod silnym wpływem mistrzów flamenco, takich jak Nino Ricardo, ale w 1969 r. odważył się zerwać z narzuconą wizją muzyki — nagrał album „Fantasia Flamenca”, na którym zdefiniował swój własny styl. Kolejnym przełomem w karierze Paco był rok 1977, w którym zaczął współpracę z wybitnymi gitarzystami: Alem Di Meolą, Johnem McLaughlinem oraz Larrym Coryellem. Kontakt z tak wybitnymi gitarzystami, z jazzem, inne podejście do rytmu, konstruowania melodii i muzyki w ogóle spowodował, iż gra Paco de Lucii wkroczyła w nowy, bogatszy wymiar. W 1980 r. Paco De Lucia, Al Di Meola i John McLaughlin zagrali w San Francisco koncert dla 10 tysięcy rozentuzjazmowanych fanów, który na stałe zapisał się w historii muzyki. W latach 90. De Lucia powrócił do korzeni, do muzyki hiszpańskiej, do flamenco, zajął się też pisaniem muzyki filmowej (m.in. do „Carmen” Carlosa Saury), ale nadal chętnie współpracuje z Di Meolą i innymi wybitnymi gitarzystami, nadal jego muzyka pobrzmiewa jazzowymi improwizacjami. I co ważne — jego koncerty nigdy nie są przewidywalne w stu procentach. Czym zaskoczy publiczność WSJD, przekonamy się niebawem.