GPW chce wyeliminować indeksowe kurioza

opublikowano: 16-12-2020, 20:00

Rynkowe wskaźniki mają być oczyszczone z gwiazdek jednego sezonu w zakresie obrotów, jak i spółek o wysokiej kapitalizacji, ale nieadekwatnym free floacie.

Do 8 stycznia 2021 r. trwają konsultacje publiczne dotyczące mechanizmu tworzenia takich wskaźników referencyjnych, jak WIG20, mWIG40, sWIG80 i WIG30. Prowadzi je GPW Benchmark, spółka zależna Giełdy Papierów Wartościowych (GPW), administrująca indeksami giełdowymi oraz stawkami referencyjnymi WIBID i WIBOR.

Proces konsultacji trwa od kilku dni. Trudno więc jeszcze o opinie uczestników rynku. Grupa GPW nie musi się zresztą nimi przejmować. Zasady tworzenia indeksów są jej arbitralną decyzją. Tym ciekawsze są w tym kontekście tezy przedstawione w dokumencie konsultacyjnym.

Z jednej strony GPW chce kosztem płynności zwiększyć znaczenie kapitalizacji we wzorze służącym do wyliczania punktów rankingowych decydujących o kwalifikacji do poszczególnych indeksów, z drugiej – wprowadzić nowe kryterium płynności, którego spełnienie będzie warunkiem do samego brania spółki pod uwagę jako składnika indeksów WIG20, mWIG40, sWIG80 i WIG30.

- Indeksy powinny spełniać kryterium inwestowalności. Tymczasem mieliśmy w nich np. Orbis, spółkę o dużej kapitalizacji i niewielkich obrotach. Podobnym przypadkiem obrotów nieadekwatnych do kapitalizacji jest BNP Paribas. Z drugiej strony mamy takie spółki, jak Biomed i Mercator, które nagle zaczęły charakteryzować się gigantycznymi obrotami. Na podstawie dotychczasowych kryteriów Biomed stał się poważnym kandydatem do indeksu WIG20, gdy jeszcze na początku roku nie mieścił się w sWIG80. Dużo się w tym roku działo i dużo było zmian w indeksach, a co do zasady nie powinny one być tak zmienne jeśli chodzi o skład. Jeśli ktoś analizuje indeks w jakimś okresie czasu, to powinna to być analiza wskaźnika o porównywalnym składzie. Są oczywiście sytuacje nadzwyczajne, takie jak wezwanie na Playa czy debiut Allegro, ale nie powinno być tak, że spółki skaczą sobie po indeksach i co kwartał są w innym – tłumaczy motywy planowanych zmian osoba zaznajomiona z sytuacją.

Obroty w długim okresie

Nowe kryterium płynności bazuje na dwóch nowych miarach - dziennym wskaźniku obrotu (DWO) i miesięcznym wskaźnik obrotu (MWO). Pierwszy to wyrażony w procentach iloraz dziennego obrotu i akcji w wolnym obrocie na koniec miesiąca. Drugi to mediana DWO z sesji danego miesiąca.

GPW proponuje, by przy każdej procedurze kwartalnej korekty indeksów, dochodziło do weryfikacji ostatnich 12 wyników MWO każdej spółki. Spółka będzie miała szansę wejścia lub pozostania w indeksie jeśli jej MWO przekroczy wartość referencyjnego wskaźnika MWO ustalonego osobno dla indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80. Te wartości referencyjne GPW ustaliła na podstawie danych z ostatnich 12 lat.

„Wartości wskaźników zostały przetestowane dla okresów charakteryzujących się wysoką płynnością, ale także dla okresów o niskiej płynności (mierzoną wartością obrotów), tak aby potwierdzić skuteczność wskaźników i przyjętych poziomów w różnych warunkach rynkowych” – czytamy w dokumencie konsultacyjnym.

By wejść na listę rankingową indeksu, najlepiej by spółka wylegitymowała się wskaźnikiem MWO wyższym od referencyjnego w 8 z branych pod uwagę 12 miesięcy. Jeśli to się nie uda, nastąpi dodatkowy etap kwalifikacji. W jego wyniku spółka trafi na listę rankingową, jeśli jej MWO przewyższy referencyjny w 4 z 6 ostatnich miesięcy.

„Jeśli spółka nie spełni kryterium weryfikacji wskaźnika MWO w pierwszym i drugim etapie, nie będzie mogła być zakwalifikowana do danego indeksu, mimo spełnienia pozostałych kryteriów dotyczących wartości obrotów czy wartości akcji w wolnym obrocie branych pod uwagę do wyznaczenia pozycji spółki w rankingu” – głosi dokument konsultacyjny.

Wartość wskaźnika MWO ma nie być weryfikowana dla spółek, które zostały uczestnikami WIG20 w ramach tzw. szybkiej ścieżki w pierwszych 12 miesiącach po debiucie.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Mogłoby być za mało

Co ciekawe, wprowadzenie dodatkowego kryterium płynnościowego weryfikacji spółek może być powiązane z przesunięciem dolnych granic przedziałów rankingowych uprawniających do uczestnictwa w indeksach mWIG40 i sWIG80 (dla WIG20 i WIG30 nie ma pomysłu zmian).

Ciągle jeszcze aby być składową mWIG40 spółka musi zająć w rankingu co najmniej 60 pozycję podczas rewizji rocznej i 70 pozycję podczas korekty kwartalnej. W przypadku sWIG80 – odpowiednio – 145 i 155. W nowym wydaniu GPW proponuje, by w każdym z tych przypadków brane były również pod uwagę pozycje o pięć niższe w rankingu.

„(…) bez wprowadzenia bardziej liberalnych zasad w indeksie mWIG40 w skrajnej sytuacji mogłoby się znaleźć mniej niż 40 spółek, a w indeksie sWIG80 mniej niż 80 spółek” – przyznaje GPW.

Kryterium MWO mogłoby bowiem eliminować z tych indeksów spółki, które dotychczas w nich były.

W związku z planem wprowadzenia dodatkowego – poza sumą obrotów za ostatnie 12 miesięcy – kryterium płynnościowego, GPW proponuje zwiększenie roli kapitalizacji kosztem płynności we wzorze decydującym o wyliczaniu punktów rankingowych decydujących o zakwalifikowaniu do indeksów dużych, średnich i małych spółek. Obecnie 60-procentową wagę we wzorze ma udział spółki w łącznych obrotach spółek uwzględnianych w rankingu. Pozostałe 40 proc. przypada na wartość akcji danej spółki w wolnym obrocie w łącznej wartości free floatu spółek uwzględnionych w rankingu. GPW proponuje, by było dokładnie na odwrót.

- Idea jest taka, by wydłużyć horyzont analizy płynnościowej emitentów. Potem chodzi jednak o to, by do indeksów średnich, a zwłaszcza dużych spółek, nie kwalifikowały się podmioty o wysokiej płynności, ale w sumie nikłej kapitalizacji. Przecież w szczycie notowań Biomed nie był wyceniany nawet na jedną dziesiątą zdołowanego wtedy PKO BP. Jaki byłby więc udział Biomedu w indeksie blue chipów – zaznacza nasz informator, pragnący zachować anonimowość.

- Zwłaszcza w przypadku indeksu obejmującego 20 spółek chodzi o to, by nie dochodziło do sytuacji, że spółka jest w indeksie, ale tak jakby jej w nim nie było. Nie jest dobra polaryzacja polegająca na tym, że dwie największe spółki ważą we wskaźniku łącznie 30 proc., a pięć najmniejszych np. 3 proc. – dodaje inny nasz rozmówca.

Dylemat AmRestu

Korekta ma też dotyczyć spółek notowanych w tzw. dual listingu. Generalnie chodzi o to, by duże firmy, nie cieszące się jednak specjalnym zainteresowaniem inwestorów z GPW, ze względu na stosunkowo niewielkie obroty generowane na warszawskiej giełdzie nie trafiały w Polsce do indeksów średnich czy małych spółek.

GPW przedstawiła w tej kwestii dwa warianty rozwiązania problemu. Według wyliczeń na potrzeby kwartalnej korekty indeksów we wrześniu 2020 r., oba eliminują z polskich indeksów hiszpańskiego Santandera, włoski Unicredit, czeski CEZ, niemiecki Talanx i węgierski MOL. To jednak wywód teoretyczny, bo żadna z tych spółek nie wchodzi obecnie w skład indeksów WIG20, mWIG40, sWIG80 czy WIG30 (dekadę temu CEZ był nawet w WIG20). W drugim wariancie w indeksie sWIG80 nie mogłyby się jednak znaleźć również słoweńska Krka i austriacki Immofinanz, których też nie ma w głównych indeksach.

Drugi wariant dotyczy jednak również AmRestu, który jest obecnie istotnym składnikiem indeksu mWIG40. Gdyby przestał mieścić się w barometrze koniunktury średnich spółek, a zarazem nie awansował do blue chipów, nie znalazłby dla siebie miejsca w indeksie sWIG80. Stałoby się tak mimo tego, że biznes firmy rozpoczął się w 1993 r. w Polsce, a od 2005 r. jest ona obecna na GPW. Jednak po zmianach własnościowych w 2018 r. swoją siedzibę przeniosła do Hiszpanii i zadebiutowała na tamtejszej giełdzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane