16 kwietnia 1991 roku w byłej siedzibie PZPR ruszyła pierwsza sesja giełdowa. Początkowo odbywała się tylko raz w tygodniu. Ceny akcji ustalano w oparciu o zlecenia tylko raz dziennie.
Na pierwszej sesji notowano akcje pięciu, pierwszych sprywatyzowanych firm. Chodzi o producenta głośników Tonsil, odzieżowy Próchnik, Hutę Szkła Krosno, Kable i budowlany Exbud. Łatwo sprawdzić, że do dzisiaj nie wszyscy przetrwali. Z parkietu zniknął Tonsil (miał problemy finansowe) i Exbud (przejęty przez szwedzką firmę Skanska). Krosno dopadły problemy związane z opcjami. Próchnik natomiast, po wielu latach zapaści, w końcu wychodzi na prostą. Najlepiej z grona emitentów o najstarszym stażu giełdowym wypadają Kable, przejęte przez inwestora branżowego.
18 lat temu życie zaczął również Warszawski Indeks Giełdowy (WIG). Wtedy miał wartość 1 tys. punktów. Dzisiaj WIG po ostatniej bessie wynosi 28 tys. pkt. Cierpliwym inwestorom giełda teoretycznie dała więc zarobić … 2700 proc.!
"Dla warszawskiej giełdy osiemnaste urodziny przypadły na wyjątkowe czasy. W całej swojej 18-letniej historii nigdy w otoczeniu ekonomicznym polskiej giełdy nie było kryzysu o tak dewastującym wpływie na światową gospodarkę, instytucje finansowe, a nawet całe kraje. Ten trudny okres to czas próby dla warszawskiej giełdy i jej prawdziwy egzamin dojrzałości. Choć nikt nie wie kiedy kryzys się zakończy, już dziś widać, że warszawska giełda zdaje ten egzamin z powodzeniem i pod względem tak ważnych parametrów opisujących rynek jak kapitalizacja i wartość obrotów w ostatnich kilkunastu miesiącach potrafiła umocnić swą regionalną pozycję" - czytamy w komunikacie przysłanym nam przez władze GPW.
A z czym Wam - drodzy czytelnicy - kojarzy się GPW? Dała Wam zarobić? Czekamy
na Wasze doświadczenia.