Kurs złota przekroczył w czwartek po raz pierwszy 5500 USD zarówno na rynku kasowym jak i terminowym. W dalszym ciągu to skutek słabnięcia dolara i oczekiwania, że będzie kontynuowane kiedy Fed, kierowany już przez nowego szefa mianowanego przez Donalda Trumpa, wznowi obniżki stóp procentowych w drugiej połowie roku. Prezydent USA zasygnalizował wcześniej w tym tygodniu, że nie ma nic przeciwko dalszemu słabnięciu krajowej waluty.
UBS podwyższył w czwartek prognozę ceny złota do 6200 USD w pierwszych trzech kwartałach tego roku, Oczekuje następnie zejścia kursu do 5900 USD na koniec 2026 roku..
Pieniądze nadal płyną do „złotych” ETF. Największy na świecie, SPDR Gold Trust, poinformował o największych zasobach kruszcu od 4 lat.
Symbolicznym wydarzeniem było ogłoszenie przez prezesa spółki kryptowalutowej Tether, że chce przeznaczyć 10–15 proc. portfela inwestycyjnego na fizyczne złoto.
W drugiej połowie dnia zaczęło jednak być nerwowo kiedy doszło do krótkotrwałego umocnienia dolara. Wywołało to gwałtowny spadek cen złota. Na rynku terminowym zdołało odrobić straty do końca sesji, ale na kasowym nadal taniało. Niektórzy wiązali zniżkę cen złota również z wyprzedażą, do której doszło na początku sesji na amerykańskich rynkach akcji. Miało to skłonić część inwestorów do realizacji zysków na kruszcu w celu zrekompensowania strat.
Ole Hansen, szef strategii surowcowej w Saxo Banku ocenił, że rajd na rynkach metali, zwłaszcza złota i srebra, "wchodzi w niebezpieczną fazę”.
- Problemem jest samonapędzająca się zmienność. Wraz z nasileniem wahań cen spada płynność - stwierdził.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z lutowych kontraktów, obecnie wiodących, rósł o 0,3 proc. do rekordowych 5318,40 USD. To ósma zwyżka z rzędu, co oznacza najdłuższą serię wzrostów od marca ubiegłego roku. Na rynku kasowym złoto taniało jednak wieczorem o 1,7 proc. do 5326,69 USD. Wcześniej jego kurs dochodził do rekordowych 5595,44 USD.
Cena srebra z wiodących, lutowych kontraktów, rosła na zamknięciu sesji na Comex o 0,8 proc. do 114,03 USD za uncję. To jej drugi wzrost z rzędu i piąty w okresie ostatnich sześciu sesji. Na rynku terminowym tylko raz wcześniej w historii kurs zamknięcia był wyższy. 26 stycznia ustanowił rekord dochodząc do 115,08 USD. Na rynku kasowym cena srebra spadała wieczorem o 2,4 proc. do 113,97 USD. W ciągu dnia dochodziła do rekordowych 121,64 USD.
